Sezon letni za pasem, dlatego warto zapoznać się z raportem Najwyższej Izby Kontroli o stanie polskich kąpielisk. Brak badania jakości wody, nieprawidłowe pobieranie próbek oraz podawanie błędnych informacji o stanie wód – to tylko kilka z wniosków po kontroli NIK.

Nadzorem za okres od 1 stycznia 2012 r. do 30 czerwca 2014 r. objęto 25 jednostek administracji publicznej odpowiedzialnych za organizację i utrzymanie kąpielisk. Były to Główny Inspektorat Sanitarny, 12 urzędów gmin i 12 powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Nie jest źle…

CCJ 300 x 250

Pozytywną informacją zawartą w pokontrolnym raporcie jest fakt, że z roku na rok coraz większa ilość polskich kąpielisk otrzymuje Błękitną Flagę. Jest to międzynarodowy certyfikat przyznawany na jeden sezon za najwyższą dbałość o czystość wody, środowisko oraz bezpieczeństwo plażowiczów. W 2014 r. mogło się nim pochwalić 29 polskich kąpielisk, dla porównania trzy lata wcześniej tylko 12. Ponadto 30% gmin podejmowało działania na rzecz poprawy jakości wody w kąpieliskach, np. gmina Mielno udzielała dotacji organizatorom kąpielisk na utrzymanie czystości i porządku na terenie plaż. W Siemiatyczach zrekultywowano zaś zbiorniki wodne, w ramach czego wprowadzano do wód zalewu preparaty z mikroorganizmami oczyszczającymi wodę oraz napowietrzano ją.

…ale mogłoby być lepiej

Jednak w ponad 60% skontrolowanych jednostek stwierdzono nieprawidłowości. W kilku gminach w miejscach przeznaczonych do kąpieli nie badano w ogóle jakości wody. W innych samorządach liczba próbek pobranych do badań była mniejsza niż wymaga tego ustawa Prawo wodne lub pobierano je z jednego miejsca, a nie jak powinno się odbywać z dwóch. Wynikało to ze sprzecznych z prawem wytycznych wydanych przez Główny Inspektorat Sanitarny. Kolejnym zaniedbaniem przez tę instytucję było niezapewnienie pozyskania pełnych i bieżących informacji o kąpieliskach i miejscach wykorzystywanych do kąpieli od organów wykonawczych gmin oraz organizatorów kąpielisk. Skutkiem tego były nierzetelne dane umieszczone w internetowym “Serwisie kąpieliskowym”. Również państwowe powiatowe inspektoraty sanitarne nie działały wzorowo. Nie zawsze egzekwowały od organizatorów kąpielisk i miejsc wykorzystywanych do kąpieli wyników badań wody, a bieżące oceny jakości wody przekazywali organizatorom obiektów z opóźnieniami sięgającymi nawet 35 dni.

Zmienić ustawę Prawo wodne?

Zdaniem NIK-u dla poprawy bezpieczeństwa sanitarnego na obszarach wodnych wykorzystywanych do celów rekreacyjnych niezbędne jest podjęcie działań przez Ministra Środowiska, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych. Wnioski do pierwszego z nich dotyczą nowelizacji ustawy Prawo wodne m.in. w zakresie określenia terminu, do którego organy wykonawcze gmin obowiązane są przekazywać powiatowej inspekcji sanitarnej informacji o liczbie kąpielisk i przyczynach jej zmian w odniesieniu do poprzedniego sezonu kąpielowego wraz z wykazem kąpielisk. Główny Inspektorat Sanitarny powinien m.in. ułatwić społeczeństwu dostęp do danych Serwisu kąpieliskowego, a państwowe powiatowe inspektoraty sanitarne rzetelnie opiniować uchwały projekty gmin w sprawie wykazu kąpielisk oraz egzekwować informacje o ich liczbie.

Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią raportu:

NIK o kąpieliskach – informacje szczegółowe

Czy pijesz wodę z kranu?

Wyświetl wyniki głosowania

Loading ... Loading ...

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj