Według raportu francuskiego pisma Le Monde, trzy lata po wybudowaniu w Normandii pierwszej na świecie „drogi słonecznej” – szlaku stworzonego przy użyciu paneli fotowoltaicznych – inwestycja okazała się kolosalną porażką.

„Droga słoneczna” w Tourouvre-au-Perche we francuskiej Normandii to wizjonerska idea, która została oddana do użytku w 2016 r. kosztem ok. 6,1 mln. dolarów. Ma powierzchnię 2800 m.kw. Pierwotnym założeniem było wytwarzanie przez nią 790 kWh energii każdego dnia. Taka wielkość mogłaby np. oświetlić mieszkania dla 3-5 tys. ludzi.

Jednak produkowana dziś energia to tylko 50% pierwotnie przewidywanych szacunków. Co gorsze, poziom ten nadal spada, co wskazuje na poważne problemy z wydajnością, a sama droga okazała się tak głośna podczas użytkowania, że musiano wprowadzić ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Powodem jest pogarszający się stan fotowoltaicznego szlaku. Obecnie aż 83% wszystkich paneli jest po prostu zepsutych i nie wytwarza energii. Wg Le Monde, droga jest w tak złym stanie, że nawet nie warto jej naprawiać. W maju 100-metrowy odcinek pogorszył się na tyle, że trzeba go było rozebrać. Wszystko to powoduje, że wizjonerski projekt sprzed kilku lat nie jest dziś ani skuteczny, ani rentowny, zaś specjaliści nazwali go kolosalną porażką.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj