1 / 20

Nie znamy jeszcze projektu przepisów odnośnie rozszerzonej odpowiedzialności producenta, ale w branży odpadowej nie cichną głosy na temat propozycji najbardziej odpowiedniego systemu ROP dla Polski.

Drugiego dnia konferencji on-line “Selektywna zbiórka, segregacja i recykling odpadów” zorganizowanej przez firmę Abrys dyskusja z ekspertami dotyczyła kwestii wprowadzenia w Polsce systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta z prawdziwego zdarzenia, a także roli, jaką pełni tzw. ekoprojektowanie, czyli takie projektowanie produktów i opakowań, aby były maksymalnie przyjazne recyklingowi.

Sprawiedliwy podział kosztów

W skutecznym systemie rozszerzonej odpowiedzialności producenta chodzi przede wszystkim o to, aby ograniczać ilość wprowadzanych na rynek opakowań. Jeśli powiążemy go z powszechnym i jednolitym systemem depozytowym lub kaucyjnym, który mobilizuje konsumentów do zbierania i zwracania opakowań w zamian za wcześniej wpłacony zastaw, otrzymujemy model, w którym koszty prowadzenia gospodarki odpadowej rozdzielone są bardziej sprawiedliwie między poszczególnych interesariuszy rynku niż to się dzieje w Polsce obecnie.

Producenci wprowadzający dziś na polski rynek produkty w opakowaniach wpłacają bowiem do budżetu państwa średnio na jednego mieszkańca ok. 1,5 zł rocznie. W tych europejskich krajach, gdzie obowiązują systemy ROP, stawki te wahają się od 5 do nawet 15 euro rocznie na jednego mieszkańca. Właśnie ta olbrzymia dysproporcja sprawia, że koszty prowadzenia gospodarki odpadowej w zasadzie w całości przerzucone są dziś na barki mieszkańców naszego kraju.

– Pamiętajmy, że o systemie ROP rozmawiamy w Polsce już od 20 lat. Tymczasem państwa tzw. starej Unii wprowadziły takie rozwiązania już na początku lat 90-tych. U nas wciąż obowiązuje model przyjęty w 2001 r., później jeszcze delikatnie zmieniany w 2014 r. I z pewnością nie jest on ani efektywny, ani sprawiedliwy – mówił Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarczej.

Przypomnijmy, że corocznie wprowadzanych jest na nasz rynek ok. 6 mln ton opakowań. Ok. 1,5 mln ton zbieramy selektywnie, zaś połowa z tego trafia do recyklingu. Szacuje się, że zagospodarowanie tej ilości odpadów opakowaniowych to koszt rzędu 1,4–1,6 mld zł rocznie. I koszty te pokrywają obecnie mieszkańcy.

– Trzeba też obalić mit, że ROP drastycznie zwiększy ceny produktów w opakowaniach. Obliczono, że producent np. wody mineralnej wpłacałby do nowego systemu ok. 2-3 grosze za jedną butelkę. Obecnie jest to ledwie ułamek grosza – dodał K. Kawczyński.

Eksperci mówili podczas konferencji, że nie jest możliwe – przy obecnie obowiązującym prawie – zrealizowanie unijnych celów dotyczących recyklingu stawianych nam na rok 2025 i 2030 – czyli odpowiednio 65 i 70 proc. Nie jesteśmy też w stanie ani zmniejszyć masy nowowprowadzanych na rynek opakowań, ani zwiększyć ilości odzyskiwanych i przekazywanych do recyklingu odpadów.

– Musimy pamiętać, że ROP ma wspomagać budowanie gospodarki o obiegu zamkniętym, a to oznacza ciągłe podnoszenie jakości recyklingu z jednoczesnym ograniczaniem ilości nowowprowadzanych na rynek opakowań. To wielkie wyzwanie w ujęciu międzysektorowym. Dodatkowo ROP z pewnością będzie niezwykle istotny dla odbudowy naszej gospodarki po pandemii – powiedziała Magdalena Dziczek ze Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK.

Kaucje – tak czy nie? 

– Można powiedzieć, że teoretycznie bez systemu depozytowego bądź kaucyjnego dla opakowań można się obejść. Jednak większość krajów, w których działa ROP, zdecydowała się również na wprowadzenie tego rozwiązania, dzięki czemu obecnie mogą pochwalić się, że średnio odzyskują z rynku aż 91 proc. zużytych opakowań objętych tym systemem – tłumaczył Robert Szyman z Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych.

Aby system ten działał skutecznie, powinien być oparty na schemacie ROP ograniczającym ilość wprowadzanych na rynek opakowań. Powinien być także jednolity i powszechny, ponadto ważna jest łatwość dostępu do niego.

– Powinien być zarządzany przez non-profitową organizację stworzoną przez producentów i importerów opakowań wprowadzanych na rynek. Mitem jest natomiast, że system ten rozwiąże ogólny problem odpadów, podobnie jak to, że uda się go wprowadzić bez dofinansowania, lub że możliwe jest zwykła implementacja w Polsce któregoś z europejskich rozwiązań. To nie takie proste – twierdził R. Szyman.

Rola państwa czy biznesu?

Jakub Tyczkowski z Organizacji Odzysku Odzysku Opakowań Rekopol mówił, że w większości krajów UE za system ROP odpowiedzialny jest biznes. Są jednak i takie kraje (Węgry, Chorwacja, Dania), gdzie systemem zarządza instytucja państwowa.

– Tego rozwiązania nie można jednak nazywać ROP-em. Zwróćmy też uwagę, ile problemów taki model wywołuje. Np. na Węgrzech w ciągu ośmiu lat dokonano aż sześciu zmian instytucji zarządzającej systemem. Wszystkie dane wskazują także, że tuż po znacjonalizowaniu w tym kraju ROP-u natychmiast spadły poziomy odzysku opakowań, a także poziomy samego recyklingu. W rezultacie w 2020 r. Węgry zrealizowały recykling na poziomie zaledwie 37 proc. Wad systemu, w którym ROP-em zarządza państwo, jest o wiele więcej – mówił J. Tyczkowski.

Mariusz Rajca z TOMRA Sorting zwrócił uwagę, że istnieje potrzeba rozwoju recyklingu materiałowego, zaś skuteczny system ROP jest fundamentem takiego rozwoju. Dziś, bez odpowiedniego wsparcia, branża się nie rozwija. Ocenia się, że tylko ok. 5 proc. obecnych na rynku podmiotów decyduje się na nowe inwestycje.

– Oceniam, że jest to ok. 10 nowych inwestycji rocznie. To w zasadzie nic. Dlatego ROP musi pomóc rynkowi recyklingowemu, ale nie tylko tu i teraz. Musi stać się gwarantem wzrostu efektywności i jakości recyklingu w perspektywie najbliższych 10 lat, które będą kluczowe dla zmian w polskiej gospodarce odpadowej – mówił M. Rajca.

Recyklerskie postulaty

Recyklerzy liczą, że w nowym systemie ROP ich rola będzie o wiele większa niż obecnie, gdy brak odpowiedniego wsparcia legislacyjnego utrudnia rozwój tej branży. Ma w tym pomóc założony w lutym br. przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska specjalny zespół złożony m.in. z przedstawicieli branży recyklingu.

– Zebrani w nim recyklerzy określili już swoje główne postulaty. Wśród nich wymienić należy obowiązkowe stosowanie recyklatów w nowych produktach i opakowaniach, zróżnicowanie stawek ROP dla różnych tworzyw i rodzajów opakowań, ulgi oraz wsparcie inwestycyjne dla zakładów recyklingowych, promowanie właściwej hierarchii postępowania z odpadami, a także pilne wprowadzenie systemu ROP, uwzględniającego realne wsparcie dla recyklerów – mówił Szymon Dziak-Czekan ze Stowarzyszenia Polski Recykling.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj