1 / 4

Sejm przyjął w środę rzutem na taśmę rządową propozycję obniżenia podatku VAT do 8% na instalacje fotowoltaiczne. To kolejny impuls do rozwoju tego segmentu odnawialnych źródeł energii w Polsce. Mówiła o tym w Poznaniu podczas spotkania z dziennikarzami minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

– Widzimy się Poznaniu, ponieważ to miasto z bardzo dużą liczbą spółdzielni mieszkaniowych i właśnie dziś rozmawiać będziemy z ich przedstawicielami na temat najnowszych zachęt do inwestowania w fotowoltaikę. Dachy w wielorodzinnych budynkach mogą stać się prawdziwym energetycznym eldorado dla spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych – powiedziała minister Emilewicz.

Programami w podwyżki

Gdy pod koniec ubiegłego roku ceny uprawnień do emisji CO2 wzrosły niemal trzykrotnie, rząd musiał podjąć szereg zmian w krajowym systemie energetycznym. Przyjęto m.in. ustawę obniżającą akcyzę za prąd i opłatę przesyłową, znowelizowano ustawę termomodernizacyjną (ulga w PIT do 53 tys. zł od podstawy opodatkowania), w styczniu 2019 r. uruchomiono program „Energia Plus” (kierowany początkowo do właścicieli domów jednorodzinnych, następnie do małych i średnich przedsiębiorstw, a niebawem także do budownictwa spółdzielczego).

W końcu latem znowelizowano ustawę o OZE, ułatwiając tym samym uzyskanie statusu prosumenta. Rozpoczęły się rozmowy z sektorem bankowym, w wyniku czego bank PKO BP wprowadził tzw. Ekopożyczkę, a Bank Gospodarstwa Krajowego gwarancje kredytowe dla firm na instalacje PV. W końcu Sejm przyjął ustawę o rekompensatach dla niemal 300 najbardziej energochłonnych przedsiębiorstw w kraju, co ma ocalić ok. 1,3 mln miejsc pracy.

– Zmieniła się również polityka celna Unii Europejskiej, w rezultacie czego potaniały technologie, a czas zwrotu inwestycji skrócił się z 30 lat do nawet 10. To wszystko spowodowało, że dziś widzimy realne zmiany na rynku. Naszym celem jest obecnie maksymalizacja energetyki prosumenckiej, tak aby zwiększyć udział OZE w krajowym miksie energetycznym z 17,5% dziś, do 15% w 2020 r. i 27,5% w 2030 r. W ub.r. mieliśmy 55 tys. instalacji prosumenckich. Tylko w pierwszym kwartale tego roku przybyło ich 11 tys. Liczymy, że do końca roku codziennie powstawać będzie 200 instalacji wykorzystujących odnawialne źródła energii. W rezultacie niebawem moc uzyskiwana z OZE oscylować będzie w granicach 1 GW – mówiła Emilewicz.

Czekaja nas duże wzrosty

O nowych instrumentach finansowych dla czystej energetyki mówił również nowy prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Piotr Woźny.

– Na program „Mój prąd” mamy 1 mld zł. Liczymy, że dzięki temu powstanie 200 tys. nowych instalacji. Na jedną otrzymać można 5 tys. zł. Przewidujemy, że cały program zamkniemy w 20-23 miesiące – powiedział P. Woźny.

Andrzej Janiszowski z firmy Ernst & Young zwrócił uwagę na jeszcze inną propozycję wsparcia dla OZE. Chodzi o „wirtualnych prosumentów”. Mają stać się nimi spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, zarządzające budynkami wielorodzinnymi, biurowcami lub segmentowymi osiedlami, a także szkoły czy jednostki samorządu terytorialnego. W rezultacie grupy takie produkować będą mogły wspólnie energię np. na dachach należących do nich budynków. Tu łączna moc ograniczona będzie do 500 KW dla jednej grupy podmiotów.

Jednocześnie zmienić ma się system rozliczeń za nadwyżki energii. Dziś oddając do sieci prąd liczyć można na jego zwrot na poziomie 70-80%, po zmianach otrzymamy dokładnie tyle samo energii, ile do niej wprowadziliśmy. W końcu – wydłużony zostanie okres ochronny dla prosumentów do 25 lat (obecnie wynosi on 15 lat).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj