1 / 6

Strażnicy miejscy z Bydgoszczy przeprowadzili kontrolę paleniska domowego w jednym z mieszkań przy ul. Grunwaldzkiej. Okazało się, że w piecu znajdowały się nadpalone resztki płyt ze starych mebli.

Strażnicy otrzymali informację, że mieszkańcy na podwórku rozbijają stare meble, by następnie spalić je w domowym piecu. Przyjechali na miejsce i przeprowadzili kontrolę paleniska. Okazało się, że w piecu znajdowały się nadpalone resztki płyt ze starych mebli. W związku z popełnionym wykroczeniem – spalaniem odpadów – sprawca został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

W świetle obowiązujących przepisów śmierdzący lub żółtawy dym unoszący się z komina nie jest równoznaczny z popełnieniem wykroczenia przez właściciela domu lub mieszkania. Zabronione jest spalanie odpadów na terenie nieruchomości, a czasem nietypowy zapach czy kolor dymu jest efektem spalania paliwa niskiej jakości, przestarzałych lub zawodnych technicznie kotłów CO.

CCJ 300 x 250

Straż miejska po otrzymaniu zgłoszenia musi zweryfikować, co jest przyczyną silnego dymienia. Żeby ukarać truciciela musi też udowodnić, że spalał odpady. Gdy w piecu jest już tylko popiół, nie jest to łatwe, ale nadal możliwe. Dlatego straż miejska z Bydgoszczy prowadząc kontrole może pobrać próbki z paleniska.

Dzięki współpracy z Centralnym Laboratorium Pomiarowo-Badawczym, próbki poddawane są szczegółowej analizie.

W zbadanych już, a wcześniej pobranych z pieców, próbkach znajdowały się pozostałości stolarki okiennej, szmat, kawałki plastiku, a także substancje chemiczne, których na pierwszy rzut oka nie można było zauważyć. Ich obecność potwierdziły specjalistyczne urządzenia pomiarowe CLP-B.

Strażnicy prowadzą kontrole pieców domowych zarówno po zgłoszeniach mieszkańców, jak również z własnej inicjatywy. Straż miejska przypomina, że uniemożliwienie przeprowadzenia strażnikom kontroli, jest przestępstwem i zawiadomienie o takim postępowaniu jest przekazywane policji.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj