1 / 11

Dlaczego tak trudno porozumieć się w kwestii budowy nowych spalarni odpadów w Polsce? W jaki sposób pozyskiwać środki na takie inwestycje? Jak rozmawiać ze skrajnie ekologicznymi grupami torpedującymi tego rodzaju przedsięwzięcia? I w końcu – czy termiczne unieszkodliwianie odpadów rzeczywiście jest działaniem proekologicznym? To pierwsze pytania, jakie padły podczas otwarcia 11. Konferencji „Paliwa z odpadów”, która rozpoczęła się dziś w Wiśle.

– Otwieramy drugą dekadę w historii organizacji Konferencji „Paliwa z odpadów” w momencie niezwykle istotnym dla branży waste to energy (WtE). W momencie, w którym przyszłość tego typu inwestycji w naszym kraju stanęła pod dużym znakiem zapytania. Mam tu na myśli między innymi usunięcie z Krajowego Planu Odbudowy możliwości finansowego wsparcia dla przedsięwzięć WtE – rozpoczął spotkanie fachowców zainteresowanych tematyką termicznego unieszkodliwiania odpadów z odzyskiem energii i ciepła Robert Rosa, wiceprezes firmy Abrys, która zorganizowała wydarzenie wspólnie z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu. Dwudniowa konferencja w formacie hybrydowym (na żywo i on-line) rozpoczęła się we wtorek w hotelu Crystal Mountain w Wiśle.

– Przypominam, że odzysk energii czy ciepła z odpadów na poziomie europejskiej legislacji nie spełnia definicji recyklingu. Dlatego paliwa alternatywne muszą być wytwarzane celowo, ale jednocześnie nie mogą one zastępować odzysku surowców. Również wbrew temu, co sądzi większość społeczeństwa, selektywna zbiórka odpadów nie rozwiązuje problemu ich recyklingu. Dlatego odzysk energii z odpadów staje się koniecznością. I jednocześnie nie stoi to w sprzeczności z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym – argumentował dr Aleksander Sobolewski z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla, który prowadził sesję rozpoczynającą konferencję.

Mecenas Katarzyna Wolny-Tomczyk z Kancelarii ECO LEGAL przypomniała, jak istotne znaczenie w tym kontekście ma utrata statusu odpadu przez paliwa alternatywne.

– O paliwie alternatywnym można myśleć w dwojaki sposób. Albo potraktujemy je jako odpad, ale wówczas zawsze oznaczać to będzie jedno – problem. Możemy też potraktować pre-RDF nie jako odpad, lecz jako surowiec. Wówczas otrzymujemy produkt, a to daje już zupełnie nowe możliwości – mówiła K. Wolny-Tomczyk.

Spalarnie “wypadają” z KPO i unijnej taksonomii

Jakimi możliwościami technologicznymi dysponujemy na dziś, jeśli mówimy o zagospodarowaniu frakcji palnej odpadów? To przede wszystkim ich termiczne unieszkodliwianie, czyli spalanie. Ta technologia znana jest od wielu lat i skutecznie wykorzystywana na terenie całej Europy. W Polsce również mogłaby być szerzej stosowana (np. w Niemczech działa 66 spalarni, u nas raptem dziewięć), ale aby stało się to faktem, niezbędne jest pozyskanie środków, dzięki którym można by wybudować sieć nowoczesnych, spełniających surowe wymogi ekologiczne spalarni. Wydaje się jednak, że póki co na to się nie zapowiada – UE nie kwapi się bowiem do finansowego wspierania budowy ITPOK-ów, a bez tego budowa nowych obiektów stoi pod wielkim znakiem zapytania.

– W pierwotnej wersji Krajowego Planu Odbudowy przewidziano możliwość wsparcia dla inwestycji związanych ze spalaniem odpadów. Jednak zapisy te zostały usunięte z końcowej wersji tego dokumentu. Taka decyzja rządu wydaje się zbieżna z obecną polityką Unii Europejskiej, która nie uznaje tego typu inwestycji za zgodne z celami obecnej polityki klimatycznej. To z kolei skutkować będzie wstrzymaniem dofinansowania tych inwestycji z funduszy UE. Co więcej, utrudnione stanie się także dofinansowanie komercyjne, np. ze strony banków. To wszystko wskazuje na pogłębiające się różnice między tzw. Starą Unią a państwami, którym zależy na jej dogonieniu – mówił Sławomir Podgórski z Kancelarii Radców Prawnych Sławomir Podgórski, Agnieszka Kapera.

Konkluzja jest więc taka, że sektor samorządowy nadal nie będzie radził sobie ekonomicznie z gospodarką odpadami. To z kolei może spowodować wywożenie odpadów za granicę. Takie mogą być konsekwencje, jeśli Polsce nie uda się wprowadzić inwestycji WtE do europejskiej taksonomii, określającej które przedsięwzięcia traktowane są jako środowiskowo zrównoważone.

Jest jeszcze szansa zmienić niekorzystne decyzje

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie mówił podczas branżowej debaty konferencyjnej, że Polska powinna myśleć przede wszystkim o swoim bezpieczeństwie energetycznym i ciepłowniczym. To bowiem infrastruktura krytyczna, a im większy będziemy mieli wybór źródeł ciepła i energii, tym większą zyskamy niezależność.

W podobnym tonie wypowiadał się Artur Michalski, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zwrócił uwagę, iż stanowisko Funduszu, zgodnie z którym inwestycje w spalarnie oceniane są pozytywnie, nie zmieniło się mimo niekorzystnych decyzji zarówno polskiego rządu, jak i unijnych władz.

Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami mówił z kolei, że celem Polski powinno być dążenie do wyrównywania potencjałów, jakimi w dziedzinie termicznego unieszkodliwiania odpadów dysponują poszczególne europejskie kraje. Polska ma olbrzymie braki w tej infrastrukturze, a blokada wsparcia dla jej rozwoju może oznaczać, że po prostu nowe spalarnie w naszym kraju nie powstaną.

Argumentację tę poparł Michał Dąbrowski, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami dodając, że jest jeszcza szansa zmienić niekorzysne dla naszego kraju decyzje UE.

– Przypomnę, że w 2020 r. przyjęto rozporządzenie w sprawie taksonomii. Natomiast Komisja Europejska powołała platformę ds. zrównoważonego finansowania, ta zaś przygotowała pierwszy akt delegowany, z którego wynika, że ze środków publicznych nie będziemy mogli finanować inwestycji waste to energy. Komisja ten akt przyjęła oraz przekazała do Rady i Parlamentu Europejskiego. Oznacza to, że można jeszcze zmienić zawarte w tym dokumencie niekorzystne dla Polski zapisy. Do tego potrzebne jest jednak działanie na najwyższym szczeblu, a także poparcie przez inne kraje naszych postulatów dotyczących włączenia termicznego unieszkodliwiania odpadów na listę zielonych inwestycji, nawet na okres przejściowy. Wydaje mi się, że możemy na to liczyć. Teraz trzeba zrobić wszystko, by doprowadzić do odpowiednich zmian w proponowanych dokumentach – podsumował dyskusję M. Dąbrowski.

Partnerem głównym 11. Konferencji “Paliwa z odpadów” jest Vecoplan, partnerami merytorycznymi – Deloitte i PlasticsEurope, partnerami – R&R BETH, Firefly ab, EWPA, ECO LEGAL, Pronar i TOMRA, zaś partnerami branżowymi – Krajowa Izba Gospodarki Odpadami, Polska Izba Gospodarki Odpadami, Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami oraz Krajowe Forum Dyrektorów Zakładów Oczyszczania Miast.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Co w takim razie ma być przeciw wagą dla spalania odpadów? Recykling materiałowy jest nie wydolny i mocno uzależniony od cen ropy naftowej. Projekty obecnie pilotowane przez Ministerstwo “Zero Waste”, to nic innego jak “szturmówki na pochodach”. Zanim nabędziemy jako społeczeństwo poprawne nawyki, to zaleją nas tysiące ton odpadów. Należy jak najszybciej wdrożyć termiczne przetworzenie odpadów i to nie tylko dotyczące strumienia komunalnego.

  2. Na szczęście marzenia autora artykułu i Portalu Komunalnego się nie spełnią. Nie będzie masowego spalania śmieci w Polsce. Może powstaną jeszcze 4-6 spalarni. Nie więcej. Na więcej nie pozwoli samo Min. Klimatu, bo wypuszczając dym z odpadów do atmosfery po prostu się ją zanieczyszczeń, a Polska zanieczyszcza atmosferę nadmiernie. Dlaczego w tych artykułach i na wszystkich tych konferencjach powtarzają się ciągle te same nazwiska? Nie ma innych ekspertów opadowych w Polsce tylko miłośnicy spalania śmieci?

Skomentuj