Przedstawiciele branży odpadowej właśnie wypracowują swoje stanowiska odnoszące się do projektu rozporządzenia ministra środowiska w sprawie wysokości stawek zabezpieczenia roszczeń. Głos zabrali też przedstawiciele Business Centre Club. Co proponują?

Projekt rozporządzenia opracowywanego w resorcie środowiska zakłada stawkę 1500 zł za składowanie tony odpadów niebezpiecznych, 750 zł m.in. za odpady komunalne, wielkogabarytowe, RDF, SRF i odpady stosowane do ich produkcji. Kolejne stawki wynoszą 300 zł (dla odpadów innych niż niebezpieczne i nie wymienionych w poprzednich punktach) oraz 100 zł za magazynowanie tony złomu. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na pokrycie ewentualne „negatywnych skutków prowadzonej działalności”.

Oprócz stawki za odpady niebezpieczne, pozostałe też budzą zastrzeżenia, ponieważ mogą generować ogromne koszty dla instalacji, sięgające niekiedy kilkudziesięciu milionów złotych.

CCJ 300 x 250

Odpad niejedno ma imię

Na nieco inne problemy związane z projektem rozporządzenia zwrócili uwagę przedstawiciele Business Centre Club.

W pierwszej zauważają, że rozporządzenie powinno zawierać katalog odpadów ze stawkami przypisanymi odpowiednio do każdego kodu odpadów. Pozwoli to uniknąć obciążenia administracyjnego starostów oraz marszałków województw: – Takie potraktowanie sprawy pozwoli na większe zróżnicowanie stawek, ponieważ zabezpieczenie dla odpadów niebezpiecznych, powstających z zakładach chemii organicznej lub rafineriach, może nie pokryć ewentualnych kosztów wykonania zastępczego – piszą przedstawiciele BCC i dodają, że potraktowanie na tym samym poziomie części zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego pochodzącego z gospodarstw domowych nie odpowiada logice proporcjonalności zabezpieczenia do zagrożenia.

Przypisanie stawek konkretnym kodom odpadów ma zapobiegać interpretowaniu, a co za tym idzie, przewlekaniu postępowań administracyjnych.

Baza danych musi być poszerzona

Kolejna propozycja dotyczy poszerzenia zasięgu elektronicznego systemu baz danych odpadowych do wszystkich 16 województw. Dziś system obejmuje dziewięć z nich, więc część danych jest przestarzała. Jak piszą członkowie BCC, dziś minister środowiska otrzymuje informacje o liczbach i sposobach zagospodarowania odpadów z ponad półtorarocznym opóźnieniem, ponieważ sprawozdania składane są w wersji papierowej i zawierają liczne korekty. – Trudno wyobrazić sobie zarządzanie firmą, a co dopiero krajem, na podstawie danych sprzed 18 miesięcy – podsumowuje BCC.

W sprawie wysokości stawek, w poniedziałek, 13 sierpnia ma być znane stanowisko Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Nad swoim pracuje także Rada RIPOK.

Źródło: Business Centre Club

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj