Długotrwałe obniżenie poziomu wody w Wiśle to główna przyczyna zapadnięcia się części nabrzeża wiślanego w rejonie mostu kolejowego w Toruniu – wykazała specjalistyczna ekspertyza.

Jej wyniki dotarły właśnie z Warszawy do Wydziału Środowiska i Zieleni Urzędu Miasta Torunia. A sprawa zaczęła się pod koniec września tego roku, kiedy podczas kontroli bulwaru odkryto uszkodzenie ok. 90-metrowego odcinka umocnienia brzegowego. Na fragmencie tym w 2009 roku była wymieniona nawierzchnia w ramach tzw. III etapu zagospodarowania nabrzeży Wisły.

Niezwłocznie po odkryciu osuwiska pracownicy Wydziału Środowiska i Zieleni Urzędu Miasta i przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku przeprowadzili oględziny miejsca i sporządzili zgłoszenie katastrofy budowlanej. Dokumenty te zostały przesłane, zgodnie z wymogami przepisów ustawy Prawo budowlane, do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy, Komendy Miejskiej Policji w Toruniu oraz Prokuratury Rejonowej w Toruniu. Teren zapadliska został ogrodzony i zabezpieczony. Jednocześnie miasto zleciło Instytutowi Techniki Budowlanej w Warszawie wykonanie ekspertyzy dotyczącej przyczyn osunięcia się mas ziemnych wraz z planem działań naprawczych.

Watersystem 300 x 250

Specjaliści przeprowadzili badania terenowe: zinwentaryzowali uszkodzenia nabrzeża, w 21 punktach wykonali wiercenia badawcze, sondowania dynamiczne i sondowania statyczne, oraz w 9 przekrojach dokonali pomiarów geometrii skarpy oraz dna Wisły  – przy współpracy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Dla próbek pobranych podczas wierceń wykonano badania laboratoryjne: analizę makroskopową – podając rodzaj i stan gruntu, oznaczenia wilgotności dla gruntów spoistych oraz badania wytrzymałościowe. Na podstawie przeprowadzonych prac określono stateczność podłoża z wykorzystaniem metod modelowania numerycznego.

W wyniku tych badań stwierdzono, że główną przyczyną zaistniałych uszkodzeń było długotrwałe obniżenie się poziomu wody w Wiśle, ponieważ zmniejszenie słupa wody spowodowało redukcję siły dociskającej żelbetową ściankę do powierzchni skarpy. Niski stan wody spowodował również zdrenowanie wody z nasypu i zwiększenie tym samym jego ciężaru efektywnego, co negatywnie wpłynęło na stateczność skarpy. Do powstania w niej szczelin i rozluźnień mogła się też przyczynić powódź z 2010 roku, kiedy doszło do mechanicznego wypłukania osadów przez wody podziemne wsiąkające w skałę lub glebę.

Ogólna stateczność skarpy między brzegiem Wisły a Bulwarem Filadelfijskim – według ekspertów nie budzi zastrzeżeń. Naprawy wymaga jedynie konstrukcji nabrzeża w rejonie osuwiska. Jak dokładnie będą przebiegać te prace – zadecyduje Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy.

źródło: torun.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj