Państwowy Powiatowy Inspektoratu Sanitarny zawiadomił, że w próbkach wody pobranej z zatoki, w której kąpią się goście hotelu Manor, stwierdzono czterokrotne przekroczenie dopuszczalnej ilości bakterii E. coli. Według olsztyńskiego sanepidu woda w tym miejscu, zwyczajowo wykorzystywanym do kąpieli, stanowi zagrożenie dla zdrowia osób kąpiących się.

Źródłem skażenia może być hotel Manor. Zdaniem olsztynian bakterie pojawiły się w jeziorze z powodu wylania do wody ścieków. Inspektorat zakazał kąpieli w jeziorze. Jak twierdzą władze Olsztyna, hotel Manor to obiekt, który nie ma uprawnień hotelowych i w którym regularnie wykrywane są nieprawidłowości.

Awarie kanalizacji odprowadzających ścieki z hotelu Manor mają towarzyszyć  temu obiektowi od chwili uruchomienia. Inwestor dostał pozwolenie na postawienie hotelu nad małym i strategicznym dla mieszkańców Olsztyna jeziorem. W planach wojskowych akwen był bowiem ujęty jako rezerwuar wody pitnej dla miasta na wypadek wojny.

Eko-lokator 300 x 250

O awariach sieci media informowały wielokrotnie w ciągu ostatnich lat. Wówczas wydziału środowiska olsztyńskiego ratusza wydał opinię, że właściciel hotelu powinien przebudować sieć, bo tylko to daje gwarancję, że ścieki więcej nie będą się wylewały. Zalecił też kontrole ekologiczne Manora przez zewnętrzne firmy, czy hotel przestrzega przepisy ochrony środowiska. Jeżeli okazałoby się, że hotel zagraża środowisku, mogłoby to być podstawą do jego zamknięcia.

Źródło: onet.pl, wp.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj