Co roku w sezonie letnim wiele osób, zwłaszcza dzieci, szuka ochłody w miejskich fontannach. Wielu mieszkańców traktuje te zbiorniki wodne jako miejsca zabaw. Tymczasem taka zabawa może się skończyć chorobą i pobytem w szpitalu.

Epidemiolodzy ostrzegają, że w miejskich zbiornikach wodnych, które mają obieg zamknięty, może znajdować się kilkadziesiąt różnych drobnoustrojów, m.in. bakterie gronkowca, salmonelli, pałeczki legionelli, bakterie kałowe czy enterokoki.

O chorobę nietrudno

Rodzice, którzy pozwalają kąpać się dziecku w fontannach, muszą liczyć się z zagrożeniem. Przezroczystość wody nie oznacza, że nadaje się ona do kąpieli.

W fontannach znajdują się odchody zwierząt oraz liczne mikroorganizmy, które mogą powodować choroby, m.in. ostre zapalenia płuc wywołane pałeczkami legionelli, schorzenia dróg oddechowych, zakażenie gronkowcem, które grozi zapaleniem oskrzeli, płuc, tchawicy, migdałków; zakażenie paciorkowcami, które grozi zapaleniem gardła, płuc, a nawet opon mózgowo-rdzeniowych; zapalenia spojówek, uszu, grzybice stóp.

Kąpiesz się w fontannie? Możesz dostać mandat

Sanepid nie sprawuje kontroli nad czystością wody w fontannach. Dlatego też co roku przypomina, że woda w tych urządzeniach nie jest uzdatniana, a jej jakość nie podlega żadnej kontroli.

Uszczerbek na zdrowiu to jedno, a kara pieniężna to drugie. W Polsce bowiem w większości miejskich fontann kąpiel jest po prostu zabroniona. Policja przestrzega, że osoba, która ukończyła 17 lat, za kąpiel w miejscu zabronionym może zostać ukarana mandatem do 250 zł. W przypadku gdy sytuacja dotyczy dzieci w grę może wchodzić sąd rodzinny.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj