Kielecki miejski samorząd przygotowuje się do przebudowy skrzyżowania ulic w pobliżu Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Niestety przy tej okazji zaplanowano wycinkę 84 drzew. Sprawa wywołała oburzenie i sprzeciw mieszkańców pobliskiego osiedla. Zorganizowano już akcję protestacyjną. Interweniują miejscy radni. Protestujący domagają się konsultacji i zmiany decyzji.

Już niedługo w Kielcach (woj. świętokrzyskie), rozpocznie się przebudowa skrzyżowania ulic Jagiellońskiej i Karczówkowskiej. Celem inwestycji jest ułatwienie dojazdu  do znajdującego się w pobliżu Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

84 drzewa do wycięcia?

Niestety przy tej okazji planuje się wycinkę 84 miejscowych drzew, co wywołało ostry sprzeciw mieszkańców sąsiadującego ze skrzyżowaniem, osiedla Jagiellońskiego.

– Nie możemy przechodzić do porządku dziennego nad projektem, który otrzymał zgodę środowiskową siedem lat temu! Przez ten czas wiele się zmieniło! – wyjaśnia Wiktor Pytlak, przewodniczący Stowarzyszenia mieszkańców osiedla Jagiellońskiego. – Wszyscy dobrze wiemy, jak ważna jest dla nas zieleń! Nie możemy bezrefleksyjnie akceptować projektów, które tę zieleń wycinają! – zapewnia z emocją społecznik.

Mieszkańcy domagają się konsultacji

Wiktor Pytlak zaapelował też do radnych Rady Miasta Kielce i do prezydenta Kielc o ponowne konsultacje w tej sprawie.

Ponadto, w czwartek (18 sierpnia br.), przeciwko planowanej wycince drzew protestowało ponad 100 mieszkańców osiedla Jagiellońskiego.

W rezultacie władze miasta wydały w tej sprawie swój oficjalny komunikat. Wynika z niego, że pierwotnie do wycinki przeznaczonych było 100 drzew, ale dzięki zmianom w projekcie udało się wycinkę ograniczyć do 84.

Drzewa priorytetem władz?

„Do wycinki zakwalifikowano m.in. 16 drzew tworzących aleję przy wschodnim wlocie ul. Karczówkowskiej do ul. Jagiellońskiej. Nie zostaną one jednak usunięte przed przystąpieniem do przebudowy. Wykonawca został zobowiązany do analizy możliwości zachowania części z nich w toku prowadzonej inwestycji” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Urzędu Miasta w Kielcach, w którym podkreślono też, że „przed przystąpieniem do prac w terenie nie wiadomo, czy zachodzi i jak duża być może ewentualna kolizja systemu korzeniowego drzew z podziemnymi instalacjami”.

Władze Kielc podkreślają też, że ich priorytetem jest ocalenie jak największej liczby drzew, dlatego Miejski Zarząd Dróg  przeanalizuje także możliwość przesadzenia pojedynczych drzew w przypadku kolizji z inwestycją. Podczas prac budowlanych obowiązywać mają również standardy ochrony drzew i krzewów na placu budowy.

Będą walczyć o każde drzewo

Protestujących mieszkańców osiedla Jagiellońskiego tego rodzaju odpowiedź jednak nie satysfakcjonuje.

–  Będziemy walczyć o każde drzewo! – mówi Agata Mariańska, mieszkanka osiedla Jagiellońskiego. – Tu niedaleko jest dom pomocy społecznej. W miejscach tych spacerują osoby starsze i rodzice z dziećmi. Przecież to jest dawna „aleja kasztanowa”, najstarsza ulica Kielc, na której natężenie ruchu jest bardzo małe! Dlatego w mojej ocenie decyzja władz o wycięciu tych drzew jest dziwna i mocno niezrozumiała.

Miejscy radni interweniują

W akcję ratowania drzew włączyli się też kieleccy radni Rady Miasta z ramienia Koalicji Obywatelskiej oraz Stowarzyszenie Młodzi Demokraci. Radna Anna Myślińska (przewodnicząca komisji gospodarki komunalnej i środowiska RM), zwróciła się do prezydenta Kielc z wnioskiem o to by komisja, którą kieruje, miała wgląd we wszystkie projekty i inwestycje, jakie  kolidują z terenami zieleni.

– Będziemy przyglądać się każdemu drzewu, czy ono musi być wycięte, czy może zostać przeniesione w inne miejsce – zaznacza radna Myślińska. – Koszt przeniesienia jednego drzewa wynosi od 1500 do 3500 złotych. Nie są to ogromne pieniądze, a na dodatek to samo drzewo o rozwiniętej koronie może rosnąć w innym miejscu. Projekt przewiduje rozszerzenie drogi, być może nawet do dwóch pasów ruchu. Rozumiem jednak mieszkańców, że nie godzą się na wycięcie tak dużej ilości drzew. Będziemy prowadzić jeszcze rozmowy z Miejskim Zarządem Dróg i wiceprezydent Kielc Bożeną Szczypiór. Może uda się znaleźć jakiejś rozwiązanie tego problemu – podsumowuje kielecka radna.

Dodajmy, że pod petycjami w obronie drzew przeznaczonych do wycinki podpisało się już blisko tysiąc osób.

Czytaj więcej

Skomentuj