Ponad tysiąc koszty na śmieci, spośród 26 tys., usuwają z ulic władze Warszawy. To tylko czasowe posunięcie. Wrócą na nie 2 września, po wizycie Donalda Trumpa w stolicy.

Czasowe usunięcie pojemników na odpady z warszawskich ulic związane jest z wizytą prezydenta USA Donalda Trumpa. To jeden z elementów zabezpieczania stolicy na czas odwiedzin prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podobnie działo się np. podczas szczytu NATO w 2016 r. czy wizyt poprzednich prezydentów USA.

Z miasta znika właśnie ok. tysiąca koszy. Pojemniki usuwane są z tras przejazdu Trumpa oraz miejsc uroczystości rocznicowych. Brak koszy można już teraz zauważyć na chodnikach i przystankach m.in. wzdłuż ul. Żwirki i Wigury, Al. Jerozolimskich, Marszałkowskiej, Miodowej, na pl. Bankowym, w okolicy Dworca Centralnego i stacji metra – Centrum, Świętokrzyska czy Ratusz Arsenał.

Kosze zaczną wracać na swoje miejsca w nocy z 2 na 3 września. Służby kontrolne warszawskiego zarządu oczyszczania miasta szczegółowo monitorują trasy, z których kosze zostały czasowo usunięte. W przypadku nagłych zaśmieceń, do sprzątania wysyłane będzie działające przez całą dobę Pogotowie Porządkowe ZOM.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj