Wilki powracają do dawnych ostoi w zachodniej Polsce. Wg badań w samej  Puszczy Drawskiej mieszka teraz sześć watah, a liczba osobników wynosi około trzydziestu. 

Wprowadzenie ochrony gatunkowej, dzięki której na wilki nie poluje się w  Polsce już od dwóch dekad, pozwoliło na ich powrót do lasów zachodniej Polski. Stąd zrekolonizowały one dużą część Niemiec, dochodząc nawet do Belgii, Danii i Holandii – mówi biolog z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, dr Robert Mysłajek.

Wilki to gatunek mający ogromny wpływ na cały ekosystem. Są cenne też z gospodarczego punktu widzenia, bo ograniczają liczebność populacji ssaków kopytnych, w tym dzików roznoszących afrykański pomór świń. Drapieżniki te są gatunkiem priorytetowym zgodnie z Dyrektywą Siedliskową Unii Europejskiej. Dokładne dane na temat ich rozmieszczenia i liczebności są niezbędne do sporządzania raportów dla Komisji Europejskiej, a także do przygotowania zadań ochronnych dla parków narodowych i obszarów Natura 2000.

Niestety monitoring wilka to  trudne zadanie – korzystają one z rozległych terytoriów, a migracja młodych osobników nierzadko przekracza kilkaset kilometrów. W szerszej skali geograficznej zbiera się dane o występowaniu gatunku. Natomiast dokładne informacje o wielkości terytoriów i zagęszczeniach populacji można zbadać w wybranych kompleksach leśnych.

Badania w Puszczy Drawskiej przeprowadził zespół specjalistów z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii UW, Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego oraz Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Naukowcy i przyrodnicy połączyli w projekcie całoroczne tropienia z telemetrią, analizami genetycznymi oraz nagraniami z fotopułapek. Wyniki ich badań zostały opublikowane w czasopiśmie „Mammalian Biology”.

Wilki z GPS

Trzy samce wilków, oznakowane obrożami wyposażonymi w odbiorniki GPS, użytkowały ogromne areały o powierzchni od 322 do 421 km2. Dwa z badanych wilków, pochodzące z wilczej rodziny zamieszkującej poligon wojskowy koło Drawska Pomorskiego, zajmowały terytorium liczące aż 430 km2. Średnia odległość pomiędzy miejscami wychowu młodych przez sąsiadujące ze sobą wilcze rodziny wynosiła 15 km.

– Oczekiwaliśmy, że ze względu na pochodzenie tutejszych wilków ze wschodniej Polski, ich terytoria będą zbliżone wielkością do tych, które notowano wcześniej w Puszczy Białowieskiej, ale okazało się, że są większe – komentuje pierwszy autor pracy, dr Robert Mysłajek.

Liczba rodzinnych grup wilków zamieszkujących Puszczę Drawską zwiększyła się z czterech (w sezonie 2013/2014) do sześciu (zimą 2016/2017). Podobnie wzrastała liczebność populacji – z 14 do 30 osobników.

– W ostatnim okresie badań wzrost liczebności populacji wyniósł tylko 7 proc. – mówi prezeska Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i współautorka badań, dr Sabina Nowak. – Wyraźnie widać, że wilki stopniowo wysycają lokalne siedliska, a ich populacja się stabilizuje, dodaje.

Zagęszczenie populacji wilka w całym, liczącym ok. 2500 km2, kompleksie leśnym Puszczy Drawskiej było stosunkowo niskie i wyniosło 1,2 osobnika na 100 km2 w sezonie 2016/2017. Niewiele wyższe były zagęszczenia obliczone dla powierzchni terytoriów grup badanych telemetrycznie, które wyniosły 1,5 oraz 1,9 osobników na 100 km2. W zależności od roku średnia wielkość wilczej rodziny wynosiła zimą od 3,5 do 5,6 osobników, a w największej grupie stwierdzono 8 wilków. Wszystkie badane wilcze rodziny rozmnażały się. W badanych grupach obserwowano latem 4 lub 5 szczeniąt.

Śmierć we wnykach

Niestety ludzie istotnie przyczyniali się do śmierci wilków w Puszczy Drawskiej. Spośród pięciu odnalezionych martwych osobników trzy zginęły w kłusowniczych wnykach, dwa potrąciły samochody, a czteromiesięczny szczeniak został zatłuczony kijem. Na szczęście trzy kolejne wilki (dwa samce i samica), które odnaleziono żywe we wnykach, zostały uratowane. Jednemu z nich założono obrożę telemetryczną, dzięki czemu udało się wykazać, że w tym samym roku wychował cztery piękne szczenięta.

Badania przeprowadzone w Puszczy Drawskiej są pierwszymi tego typu w całej środkowoeuropejskiej populacji wilka. Badacze mają nadzieję, że wyniki projektu ułatwią ocenę, często zawyżanej liczebności populacji wilka. – Przykładem są absurdalne dane mówiące o 500 wilkach w lasach administrowanych przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Szczecinku, nasze badania pozwolą na urealnienie tego typu oszacowań – – komentuje dr Mysłajek.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj