Wody Polskie opracowały Plan przeciwdziałania skutkom suszy. Dotyczy całości gospodarowania wodami – w rolnictwie, przemyśle i gospodarce komunalnej – czytamy w oświadczeniu Wód Polskich w sprawie publikacji NIK „Zapobieganie suszy rolniczej bez spójnego planu”.
W tym roku nie zanosi się na powodzie, lokalnie mogą wystąpić podtopienia – ocenia w rozmowie z PAP prezes Polskiego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca.
Utrzymujące się mrozy w obecnej sytuacji są korzystne, ponieważ prowadzą do powstrzymania procesu wzrostu stanu wody. Nie dają jednak możliwości prowadzenia akcji lodołamania. Lodołamacze Wód Polskich pozostają w gotowości – podały Wody Polskie, nawiązując do sytuacji na Wiśle w rejonie Płocka. Decyzję skomentował prezydent Płocka.
Tak wielkiej wody nie było w Płocku od 2010 r. Woda w niektórych miejscach sięga do pasa – mówią mieszkańcy domków przy ul. Gmury w Płocku (Mazowieckie). To właśnie m.in. ich ulica najbardziej ucierpiała przez zator lodowy na Wiśle.
W Polsce nie opracowano jednolitej strategii zagospodarowania wód opadowych i roztopowych – informuje Najwyższa Izba Kontroli. Miasta inwestują głównie w ochronę lokalnej infrastruktury przed negatywnymi skutkami powodzi i podtopień i „zapominają” o korzyściach płynących z retencjonowania wód. Nie najlepiej – zdaniem NIK – wygląda współpraca PGW Wody Polskie z gminami miejskimi w zakresie przekazywania danych o pozwoleniach, dlatego nie wszystkie gminy naliczały opłaty za zmniejszenie retencji.











