Wprowadzanie zieleni na powierzchnie architektoniczne budynków i budowli – w tym zwłaszcza zakładanie dachów zielonych – staje się jedną z priorytetowych strategii osiągnięcia zrównoważonego rozwoju miast. Ważnym elementem tych założeń jest mała architektura.
Jednym ze znaków naszych czasów jest nieustanny pośpiech, dotykający wszystkich dziedzin życia. Niestety odbija się to również na projektowaniu zieleni – każdy chce mieć wszystko na już, a niemal niespotykane jest finansowanie projektów, których realizacja trwa dłużej niż kilka lat. Nie zawsze jednak tak było…
W poniedziałek dzielnicowi radni z Ursusa złożyli w stołecznym ratuszu petycję w obronie Eko Parku. Nie zgadzają się na wycinkę drzew w parku, by zrobić tam drogę. Burmistrz Ursusa uspokaja, że nic Eko Parkowi nie grozi.
Rewitalizację parku nazywanego miejskim laskiem zakończyły Czechowice-Dziedzice. Tamtejszy magistrat podał, że na 3,5-ha terenie zachowano starodrzew, zadbano o krzewy, odtworzono alejki, w tym dla rolkarzy, a także wybudowano tężnię. Koszt wyniósł 6 mln zł.
Po nasadzeniach w Łabędach przyszedł czas na Zatorze i Ostropę. Pasy drogowe ul. Wolskiego ozdobiły już klony polne, a ul. Daszyńskiego w Ostropie czeremchy wirginijskie. W najbliższym czasie w Gliwicach pojawi się w sumie ponad 11 000 roślin, w tym 3000 drzew. Nowa zieleń przyczyni się do poprawy estetyki miasta, zwiększenia bioróżnorodności oraz poprawy jakości powietrza.











