Najlepszym lekarstwem na ostatnie przerwy w dostawach energii w Polsce spowodowane upałami jest wykorzystanie prądu powstającego w procesie termoutylizacji odpadów – przekonują przedstawiciele powstającej w Bydgoszczy spalarni.

Tegoroczne upalne lato przejdzie do historii polskiej branży energetycznej. Ograniczenia w dostawie prądu wywołują liczne pytania o jedną z podstawowych funkcji Zakładu Termicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych, czyli produkcji energii. W kontekście dyskusji o tradycyjnych metodach produkcji energii elektrycznej warto zauważyć, iż technologia termoutylizacji (przekształcania odpadów) zastosowana w bydgoskiej ekoelektrociepłowni zakłada pozyskania 54 000 MWh energii elektrycznej rocznie. Produkcja jest niezależna od zasobów naturalnych, tj. stanu rzek, poziomu wód gruntowych itp. oraz surowców naturalnych – ropy naftowej i węgla. Odbywa się bowiem w pełni z udziałem najbardziej powszechnego, najtańszego i zarazem najbardziej uciążliwego do zagospodarowania surowca, tj. odpadów komunalnych.

Czytaj także >>> Ograniczenia w dostawach energii elektrycznej z powodu upałów

Bydgoska instalacja wykorzystuje technologię rusztową, obecnie najbardziej efektywną i wydajną. Podobnie jest w kilkuset miastach Unii Europejskiej. Metoda ta jest także najbezpieczniejsza oraz mniej energochłonna niż technologia plazmowa, w przypadku zastosowania której trzeba zapewnić dostawę dodatkowej energii, a nie ją odzyskiwać. Przypominamy, iż ZTPOK w Bydgoszczy, obok produkcji energii elektrycznej, będzie także dostarczać ciepło do bydgoskich mieszkań. To kolejny aspekt funkcjonowania ZTPOK, który uniezależnia odbiorców od zasobów naturalnych.

 Warto zauważyć, iż ekoelektrociepłownia w czasie codziennej eksploatacji produkuje do ośmiu razy więcej energii elektrycznej niż zużywa na własne potrzeby – informuje prezes ProNatury (spółki zarządzającej ZTPOK w Bydgoszczy) Konrad Mikołajski.

Jednoczesne wytwarzanie energii elektrycznej oraz ciepła nazywane jest kogeneracją. W tym procesie udział biorą m.in. turbina parowa i generator prądu. Wykonane w zeszłym miesiącu połączenie turbiny z kotłem umożliwia przesyłanie pary na turbinę, która jest połączona z generatorem. Dzięki temu wytwarzana będzie energia elektryczna.

 Prace postępują w imponującym tempie. Obecny stan zaawansowania inwestycji to ok. 90%. Trwają ostatnie prace wykończeniowe. W dalszym ciągu trwa budowa dróg, chodników i placów, łączenie urządzeń technologicznych pomiędzy obiektami oraz prace elektryczne (m.in. instalacje oświetleniowe, układanie kabli). Kontynuowane są również prace technologiczne przy liniach oczyszczania spalin. Wkrótce gotowa będzie cała infrastruktura drogowa wraz z rampą najazdową i wiaduktem. Ukończone zostaną także wszelkie prace instalacyjne. Zbliżamy się zatem do końca budowy – wymienia Konrad Mikołajski.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Redaktorek popłynął. Latem elektrownie stały bo był bardzo niski stan rzek(susza). Problem był jak kolega wspomniał z chłodzeniem a nie z paliwem. Redaktorek pisze, że spalarnia posiada turbinę parową a nie potrzebuje wody czyżby wystarczyło nasiusiać?

  2. Artykuł przypomina mi budowę huty Katowice, też układano chodniki i krawężniki, a przed otwarciem malowano trawę na zielono. Do dzisiaj stoi pomnik głupoty i propagandy. Jesteśmy 20 lat za cywilizowanym światem, który dąży do ograniczenia zasobów naturalnych, samowystarczalności surowcowej innymi słowy głównym celem w odpadach jest recykling. Ale redaktor wie lepiej jaka jest strategia Unii i czy będą śmieci do spalenia. Co będzie w przypadku braku śmieci, kto je przywiezie i za ile, czy znowu Pani była Prezydent będzie zmieniała ustawę o odpadach.

  3. Od kiedy to elektronie cieplne, nie mają problemów z produkcją energii, jak wzrasta temperatura powietrza, wykorzystywanego do chłodzenia???

    Jak można mówić o kogeneracji, jak w Bydgoszczy nie ma zapotrzebowania na ciepło, bo podaż jest dużo większa od popytu?
    I albo spalarnia będzie „podgrzewać atmosferę”, bo zainteresowany zakupem miejskiej sieci ciepłowniczej (PGE – właściciel elektrociepłowni w mieście), nie che od niej kupować ciepła, albo jak jednak ciepło ze spalarni będzie odbierane przez sieć miejską, ciepło z elektrociepłowni będzie „podgrzewało atmosferę”, bo ciepło jest „odpadem” przy produkcji prądu.

    Więc o żadnej sensownej kogeneracji mówić nie można!

    Bydgoska spalarnia jest ewidentnym przykładem, nieprzemyślanej budowy i „dostosowywania potrzeb” do inwestycji.
    Ten artykuł jest tego najlepszym przykładem, obiekt jeszcze nie funkcjonuje, a już jest chwalony, za coś czego jeszcze nie robi!

Skomentuj