W Sopocie trwa spór między Konserwatorem Zabytków Miasta Sopotu a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego przedmiotem jest 25-metrowa topola czarna rosnąca w pobliżu Sopot Centrum. Ministerstwo chce ją wyciąć, miejscy urzędnicy są stanowczo przeciwni.

Konserwator Zabytków Miasta Sopotu już dwukrotnie odmówił wycinki 25-metrowej topoli czarnej, rosnącej w centrum miasta, na terenie siedziby jednego z oddziałów SKOK, sąsiadujących z Sopot Centrum. Obszar ten wpisany jest do rejestru zabytków.

Tymczasem Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uchyliło decyzję miejskiego konserwatora, wydając tym samym zgodę na wycinkę drzewa. Zamiast 25-metrowej topoli o obwodzie pnia 266 cm, właściciel działki ma posadzić drzewko o obwodzie… 12-14 cm. Wnioskował o to właściciel działki, na której rośnie topola.

31 sierpnia 2017 r. prezydent Sopotu Jacek Karnowski skierował do ministra kultury i dziedzictwa narodowego pismo z prośbą o zmianę decyzji i pozostawienie drzewa, które wpisało się doskonale w krajobraz centrum miasta.

– Topola, która wkrótce może zostać wycięta, jest drzewem dojrzałym wiekowo, ale zdrowym. Jest egzemplarzem pięknym, o charakterystycznym dla topoli włoskich malowniczym pokroju. Strata tego drzewa byłaby bardzo odczuwalna i niewątpliwie negatywnie wpłynęłaby na estetykę centralnej części miasta. Sugerowane nowe nasadzenie nie jest w stanie zrekompensować tej straty. Wierzę, że zwyciężą argumenty merytoryczne i troska o publiczną przestrzeń miejską, a nie względy pozamerytoryczne – powiedział prezydent Karnowski, który do dziś nie otrzymał odpowiedzi na swój apel.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj