Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Pięć gmin nie chciało unijnych pieniędzy

Pięć gmin nie chciało unijnych pieniędzy
13.05.2008, o godz. 11:00
czas czytania: około 3 minut
0

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak gminy w województwie lubuskim pozyskują środki z Unii Europejskiej. Prawie wszystkie z nich były zainteresowane pieniędzmi z europejskich funduszy. Unia Europejska wsparła Lubuszan kwotą ponad 231 mln zł.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Mimo ogromnego zainteresowania środkami unijnymi skuteczność w ich pozyskiwaniu była różna; chociaż generalnie wysoka, gdyż pomoc uzyskało w sumie 69 z 78 starających się gmin. Jednak pięć z zainteresowanych gmin w ogóle nie podjęło działań w kierunku otrzymania bezzwrotnej pomocy z UE, a czternastu ze starających się tej pomocy odmówiono.

Decydujący wpływ na to, czy gmina otrzymała pieniądze, miał poziom przygotowania i nastawienie administracji gminnej oraz – w mniejszym stopniu – czynniki zewnętrzne np. zmieniające się procedury, krótkie terminy  naboru wniosków i w związku z tym pośpiech, wpływający na jakość wniosku. Najskuteczniejsze gminy, którym Unia dofinansowała wszystkie zgłoszone projekty to: Dobiegniew, Szprotawa, Szlichtyngowa, Bytnica. Zaraz za nimi, jednak już nie ze 100% skuteczności plasują się: Iłowa Żagańska, Bytom Odrzański, Trzciel, Skąpe i Lipniki Łużyckie. Najmniej skuteczne gminy, którym uwzględniono tylko jeden z kilku zgłoszonych wniosków to: Żary, Pszczew i Maszewo. Zerową skutecznością wykazały się natomiast Małomice i Słubice. Tam żaden z wniosków nie uzyskał dofinansowania, mimo iż Maszewo złożyło ich aż 13, a Słubice 10.

Z 10 bezpośrednio skontrolowanych przez NIK gmin, Izba negatywnie oceniła niewykorzystanie przez 6 możliwości uzyskania dofinansowania z UE. Pozostałe 4 gminy zasługują – zdaniem NIK – na pozytywną ocenę. Jedną z przyczyn, przez którą zmarnowano szansę na pieniądze była bierna postawa wójtów, np. w Brzeźnicy, Dąbiu, Deszcznie i Gozdnicy, którzy nie podjęli żadnych działań – mimo zaleceń rad gmin. Wójtowie byli pasywni, gdyż, aby otrzymać pieniądze należało poznać i zastosować się do procedur unijnych dotyczących naboru i oceny wniosków. Barierą była też niechęć do ryzyka i niepewność otrzymania środków. Problemem była też dla wójtów konieczność pozyskania pieniędzy na tzw. udział własny gminy w projekcie. Czasem – np. w Dąbiu i Brzeźnicy, które uprzednio nie starały się o pomoc unijną, pozytywna zmiana i konkretne działania były efektem zmiany na stanowisku wójta.

Cztery pozytywnie ocenione gminy były właściwie przygotowane organizacyjnie i miały zaangażowane władze. Zatrudniano tam np. osoby specjalizujące się w pozyskiwaniu funduszy unijnych, co bardzo wpłynęło na efektywność starań. W tej grupie szczególnie wyróżniły się Kłodawa i Nowogród Bobrzański. Oprócz pozytywnego nastawienia i przygotowania, zadbano tam kompleksowo o finansowanie udziału własnego w projekcie – z dochodów własnych, a gdy tych nie starczało – wzięto kredyty bankowe, po to by nie zmarnować szansy.

Jednym z uczestników procesu przyznawania środków z UE był Lubuski Urząd Marszałkowski. NIK ocenia jego udział pozytywnie, choć przy dwóch pierwszych turach przyjmowania wniosków wystąpiły nieprawidłowości. Pośpiech, w jakim się to odbywało, mógł stworzyć sytuację, gdy wygrały nie najlepsze projekty, ale najszybciej przygotowane i złożone. Pośpiech ów wynikał z obaw przed niewykorzystaniem pieniędzy w terminie. Terminowość zaś była warunkiem otrzymania pomocy UE.

źródło: nik.gov.pl

Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026