W 2019 roku w Krakowie ustawiono pierwszy butelkomat – miał być zwiastunem nowoczesnej, proekologicznej przyszłości. Za każdą oddaną butelkę automat wydawał 10 groszy. Pomysł był prosty, recenzje entuzjastyczne. Dziś to, co było proste, pokomplikowano. Nie ma co się dziwić, że i recenzje są dalekie od entuzjazmu.
Sześć lat temu krakowianie błyskawicznie zrozumieli, że „na śmieciach też można zarobić”. Po kilku dniach w kolejce ustawiali się bezdomni i zbieracze z całego miasta. Urządzenie przepełniało się po godzinie, środki skończyły się po tygodniu, a projekt zakończył się szybciej, niż powstał. Symboliczny obrazek? Niestety — zapowiedź tego, co dziś dzieje się w skali całego kraju.
System ogólnokrajowy
Dziś Polska zmaga się z wdrożeniem ogólnokrajowego systemu kaucyjnego. W założeniu miał to być krok w stronę gospodarki obiegu zamkniętego — w praktyce staje się symbolem chaosu organizacyjnego, przerzucania odpowiedzialności i kosztów na tych, którzy najmniej są do tego przygotowani. System, który miał „usprawnić recykling”, już dziś ujawnia pęknięcia, które w branży odpadowej widać jak na dłoni.
Sklepy i punkty handlowe nie dostały instrukcji, jak przyjmować opakowania ani kiedy i od kogo otrzymają zwroty. Automaty – te same, które miały być ikoną nowoczesności – stoją nieuruchomione lub niepodłączone do systemów informatycznych. Operatorzy nie zawarli wszystkich umów, brakuje jasnych zasad rozliczeń, a sieci handlowe s...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?