Pasywny monitoring akustyczny pozwala samorządom usłyszeć więcej niż widać na mapach. Rejestratory zbierają dane o aktywności ptaków i nietoperzy oraz o hałasie – tworząc wiarygodny obraz przyrody w rytmie doby i sezonu. Dzięki temu planowanie zieleni, koszeń, oświetlenia czy lokalizacji inwestycji przestaje być zgadywaniem. Przyroda nie milczy. Śpiewają ptaki, brzęczą owady, kumkają i rechoczą płazy, a nietoperze „obserwują” otoczenie w ultradźwiękach. Z tych głosów powstaje pejzaż dźwiękowy – mapa życia, która zmienia się w ciągu doby i sezonu, reaguje na pogodę, światło, hałas i naszą obecność. Bioakustyka to sztuka i nauka wsłuchiwania się w ten pejzaż: rejestrowania go i analizowania tak, by z szumu wyłowić fakty użyteczne dla ochrony przyrody i zarządzania środowiskiem1, 2.

Bioakustyka podpowiada

Dla samorządów to dobra wiadomość, bo wiele zjawisk łatwiej usłyszeć niż zobaczyć. Nocne przeloty, okresy godowe, obecność wrażliwych gatunków czy wpływ hałasu – to wszystko zostawia ślad w dźwięku, nawet gdy wzrok zawodzi. Pasywny monitoring akustyczny (PAM) działa wtedy, kiedy my śpimy, gdy roślinność zasłania pole widzenia lub zwierzęta kryją się w ciemności.  Krótki przykład z praktyki: nietoperza zobaczyć trudno, bo lata czasami wysoko, a czasami nisko i po ciemku, ale jego głos uchwyci odpowiedni mikrofon – a precyzyjnie...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?