Plastikowa butelka po wodzie mineralnej może stać się surowcem do produkcji kolejnej butelki – teoretycznie z każdą z nich może stać się to przynajmniej kilkukrotnie. W praktyce jednak tylko część z zebranych opakowań PET udaje się przerobić na wysokiej jakości recyklat odpowiedni do kontaktu z żywnością. Dlaczego tak się dzieje? Ile naprawdę mamy w Polsce czystego, „butelkowej jakości” plastiku z recyklingu? Co zanieczyszcza ten surowiec i czy świeżo wdrożony system kaucyjny zdoła poprawić sytuację?  Aby plastikowa butelka mogła wrócić na sklepowe półki jako nowa butelka, musi zostać odzyskana w postaci bardzo czystego granulatu. Tymczasem strumień odpadów, który trafia do recyklera, bywa daleki od ideału. Sławomir Pacek ze Stowarzyszenia „Polski Recykling” wskazuje dwie główne grupy zanieczyszczeń, utrudniających produkcję recyklatu o jakości food-grade. – Pierwsza to zanieczyszczenie innymi materiałami niż butelka PET, czyli różnego rodzaju foliami, papierem, tekturą, elementami metalowymi lub butelkami PET po produktach innych niż artykuły spożywcze. Drugą są butelki z PET, ale pokryte warstwą barierową, lub butelki dwuwarstwowe, których zadaniem jest m.in. zachowanie właściwości produktów i przedłużenie ich przydatności do spożycia. W procesie recyklingu nie da się oddzielić czegoś, co jest dodane do surowca na etapie produkcji – tłumaczy Pacek. Przetwarzanie takiego materiału mo...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?