Transformacja przez dekady górniczego Konina trwa i weszła w kolejną fazę – pod koniec października br. zakończyła się budowa ciepłowni geotermalnej. Teraz instalacja czeka na uruchomienie. To ważna wiadomość dla mieszkańców, bo ich system ciepłowniczy będzie odporniejszy na wzrost kosztów surowców, a powietrze w okolicy czystsze. Proces trwał jednak długo, co pokazuje, że sektor OZE nadal musi mierzyć się z administracyjnymi barierami. Konińska ciepłownia geotermalna o mocy zamówionej 8,1 MWt stanęła na wyspie Pociejewo. Zakładamy, że jej roczna produkcja energii cieplnej wyniesie blisko 159 tys. GJ (czyli ok. 159 TJ). Wodę geotermalną uzyskujemy z odwiertu badawczo-eksploatacyjnego GT-1, zakończonego na głębokości ok. 2660 m, o temperaturze na poziomie ponad 90°C i mineralizacji rzędu 150 g/dm³. Inwestycja kosztowała ponad 67 mln zł i uzyskała dofinansowanie m.in. z funduszy unijnych. 

Kluczowe etapy i wyzwania

– Przez lata konińskie ciepło bazowało na blokach Elektrowni Konin najpierw zasilanych węglem brunatnym, a potem biomasą. Od 10 lat korzystamy z drugiego źródła – Zakładu Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów. Ciepłownia geotermalna jest trzecim źródłem, co zapewni stabilizację i bezpieczeństwo całego systemu opartego w większości na źródłach odnawialnych – zapewnia Sławomir Lorek, prezes MPEC-Konin. Jest to więc inwestycja...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?