Różnorodność dostępnego na rynku asortymentu roślinnego pozwala dziś projektować z dużą swobodą, pod warunkiem świadomego doboru form i gatunków. W ostatnich latach szczególną popularnością cieszą się rośliny wpisujące się w estetykę tzw. czwartej przyrody – rozumianej jako akceptacja spontanicznych procesów przyrodniczych oraz ograniczenie nadmiernej ingerencji w zieleń. Miasta przez dziesięciolecia projektowano „pod linijkę”, a roślinność – w tym przede wszystkim drzewa – musiała spełniać szereg restrykcyjnych wymagań, aby w ogóle mogła zaistnieć w zurbanizowanej przestrzeni. Oczekiwano od niej przewidywalności, łatwości kontroli oraz podporządkowania się narzuconym ramom. W efekcie na popularności zyskały zwłaszcza drzewa pienne, które stosunkowo łatwo wpisywały się w układ ulic, placów i skwerów, pozwalając zachować czytelny, uporządkowany charakter przestrzeni. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że ten model zaczyna się wyczerpywać. Zmiany klimatu, rosnące koszty utrzymania zieleni, a także wzrost świadomości społecznej w zakresie ochrony różnorodności biologicznej coraz silniej wymuszają inne podejście do projektowania zieleni miejskiej. Coraz częściej zaczynamy sięgać po rośliny o naturalnym pokroju, rezygnując z form, których korony są wyprowadzane i utrzymywane ręką człowieka. Nie oznacza to jednak całkowitego odrzucenia form piennych – zarówno drzewa pienne, jak i te o bardziej naturalnej sylwecie mają swoje miejsce w przestrzeni. Coraz wyraźn...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?