Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Hałda w Radlinie i życie w cieniu „czarnego pyłu”. RPO wytyka państwu bezsilność

Hałda w Radlinie i życie w cieniu „czarnego pyłu”. RPO wytyka państwu bezsilność fot. gov.pl/web/wios-katowice
24.03.2026, o godz. 12:51
czas czytania: około 10 minut
0

Mieszkańcy Radlina od lat żyją „pod wulkanem”, wdychając czarny pył z hałdy kopalni „Marcel”. Choć normy roczne formalnie nie są przekroczone, Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje: władze nie wywiązały się z konstytucyjnego obowiązku ochrony zdrowia. Czy luki prawne w ustawie o odpadach sprawią, że region pozostanie „węglowym trójkątem bermudzkim”?

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Hałda w Radlinie to składowisko odpadów pogórniczych kopalni “Marcel”, usypywane od ponad 100 lat. Od lat w Radlinie trwa konflikt dotyczący hałdy, która z powodu samozapłonu odpadów pogórniczych oraz prowadzonych tam prac rekultywacyjnych emituje uciążliwy pył i gazy, negatywnie wpływając na zdrowie i życie mieszkańców. Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) podjął interwencję, zarzucając władzom publicznym niedopełnienie konstytucyjnego obowiązku ochrony środowiska i zdrowia obywateli oraz wskazując na luki prawne uniemożliwiające skuteczne wstrzymanie szkodliwych działań.

Mimo skarg mieszkańców na pogarszający się stan zdrowia, organy państwowe argumentują, że całkowite wstrzymanie prac mogłoby pogorszyć sytuację, doprowadzając do niekontrolowanego rozprzestrzenienia się pożaru wewnątrz hałdy. Jednocześnie badania opadu pyłu przeprowadzone przez Inspekcję Ochrony Środowiska nie wykazały dotąd przekroczenia obowiązujących norm rocznych.

Dla osób żyjących w bezpośrednim sąsiedztwie hałdy w Radlinie codzienność od lat przypomina niemalże „życie pod wulkanem”. Czarny pył osiadający na elewacjach budynków przy ul. Wrzosowej czy Rymera, na samochodach i roślinności, to nie tylko problem estetyczny, ale źródło narastającej frustracji i lęku o zdrowie. Mieszkańcy twierdzą, że szczególnie latem osiadająca na wszystkim warstwa pyłu uniemożliwia korzystanie z ogrodów czy balkonów a nawet otwarcie okien. Jak do tego doszło?

Przyczyny zapożarowania hałdy kopalni Marcel

Jak czytamy w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich skierowanym do Ministry Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Kloski „Z ustaleń Biura RPO wynika, że u genezy opisanego problemu leży działalność Kopalni Węgla Kamiennego ROW RUCH „MARCEL” i składowanie na ww. hałdzie skały płonnej oraz innych rodzajów odpadów pogórniczych. Ze względu na rodzaj zgromadzonych odpadów następuje ich miejscowy samozapłon, powodując liczne osuwiska, zapadliska oraz zapożarowanie masywu hałdy, a w rezultacie – emisję zanieczyszczeń pyłowo-gazowych do powietrza.” Dodatkową przyczyną zapożarowania, a w rezultacie pylenia mają być jednak także działania polegające na wydobywaniu odpadów ze zwałowiska, a następnie poddawaniu ich procesowi przetwarzania.

Hałda w Radlinie od pierwszych decyzji w 2014 do tragicznego wypadku w 2025

Zrozumienie obecnej sytuacji wymaga prześledzenia sekwencji zdarzeń, która dowodzi, że sytuacja Radlina nie jest wynikiem nagłego kryzysu, lecz konsekwencją wieloletniej działalności.

Przedsięwzięcia, których ostatecznym rezultatem ma być rekultywacja terenu (odbudowa biologiczna przez zazielenienie obszaru, realizowane są w oparciu o decyzje administracyjne, odpowiednio – Marszałka Województwa Śląskiego z 20 listopada 2014 r. i Starosty Wodzisławskiego z lat 2014 – 2025r.). W roku 2018 zadeklarowano zwiększenie intensywności prac a podmioty odpowiedzialne zapewniały mieszkańców o sfinalizowaniu robót do końca roku. Obietnica ta nie została dotrzymana Okazuje się, że prace realizowane przez firmę zewnętrzną trwają do dziś.

Przełomowy moment kryzysowy nastąpił 16 września 2023 r. To wtedy doszło do samoistnego osunięcia się hałdy na jej północnej ścianie. Okolicę przykryła potężna chmura pyłu, co wymusiło kontrolę interwencyjną WIOŚ. W toku kontroli stwierdzono, że w związku z rozbiórką i rekultywacją hałdy, Spółka posiada decyzje Marszałka Województwa Śląskiego oraz Starosty Wodzisławskiego zezwalające na wydobywanie odpadów ze zwałowiska oraz na przetwarzanie odpadów w procesach odzysku, zarówno poza instalacjami i urządzeniami, jak i w instalacji, tj. urządzeniu krusząco-sortującym.

Przeprowadzona kontrola WIOŚ wykazała naruszenie warunków decyzji zezwalającej Spółce na przetwarzanie odpadów pozyskanych z eksploatowanego zwałowiska, prowadzące do utraty statusu odpadów poprzez wytworzenie kruszyw budowlanych. W związku z powyższym zgodnie z art. 194 ust. 5 ustawy o odpadach Śląski WIOŚ wymierzył Spółce administracyjną karę pieniężną.

Niewiele ponad rok po tej sytuacji bo 15 listopada 2025 r. podczas prac rozbiórkowych doszło do gwałtownego osunięcia mas skalnych. Jak czytamy w piśmie RPO „Podczas prowadzenia prac rozbiórkowych doszło do osunięcia się mas skalnych w wyniku czego nastąpiło wzbicie pyłu i pary wodnej.” 48-letni pracownik firmy, który zlewał wodą miejsce prowadzenia prac, uległ poważnemu wypadkowi, który niestety zakończył się śmiertelnie.

Ponowna kontrola działalności Spółki w zakresie przestrzegania warunków i wymagań określonych w ww. decyzjach została rozpoczęta przez Śląski WIOŚ 17 grudnia 2025 r. Jak informuje MKIŚ w odpowiedzi z dnia 19 marca 2026, na pismo RPO „do dnia sporządzenia niniejszego pisma kontrola nie zakończyła się”.

Powyższa chronologia obnaża niepokojącą prawidłowość – każdy kolejny „plan naprawczy” kończył się kolejnym incydentem. Powtarzalność tych zdarzeń mogła prowadzić do wniosku, że dotychczasowe metody kontroli nad procesami termicznymi były niewystarczające, co ostatecznie zmusiło do działania Rzecznika Praw Obywatelskich.

Interwencja RPO: Artykuł 68 Konstytucji w starciu z rzeczywistością

W obliczu bezsilności lokalnych struktur, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) Marcin Wiącek stał się dla mieszkańców Radlina instancją ostatniej szansy. Interwencja nadała sprawie wymiar konstytucyjny, przenosząc ciężar dyskusji z poziomu „uciążliwości” na poziom fundamentalnych obowiązków państwa.

RPO wskazuje na systemowe zaniechanie. Według Rzecznika, władze publiczne nie wywiązały się z mandatu wynikającego z Art. 68 ust. 4 Konstytucji, który nakłada obowiązek zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska. W informacji z 16 lutego 2026 r. czytamy: „Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska. […] W niniejszej sprawie władze publiczne jak dotąd nie wywiązały się wobec mieszkańców Radlina z tego obowiązku”.

Waga tego stwierdzenia jest kluczowa dla całego regionu. Radlin, wraz z Rydułtowami i Pszowem, tworzy tzw. „węglowy trójkąt bermudzki” – obszar, gdzie kumulacja oddziaływania hałd „Marcel”, „Szarlota” oraz „Wrzosy” stawia pod znakiem zapytania realną możliwość egzekwowania prawa do ochrony zdrowia.

Dlaczego system jest bezsilny? 

Analiza przypadku Radlina sugeruje głębokie rozproszenie odpowiedzialności. Organy takie jak Marszałek, Starosta czy WIOŚ poruszają się w granicach sztywnych kompetencji, co doprowadziło do braku efektywnej koordynacji działań o charakterze zaradczym.

Jak czytamy w piśmie RPO, „zgodnie z informacjami przekazanymi przez Burmistrza Radlina, Miasto podejmowało w przeszłości szereg działań mających na celu zainteresowanie problemem instytucji odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na prowadzenie działalności w obrębie hałdy oraz jej kontrolowanie – w tym Marszałka Województwa Śląskiego, Starostę Wodzisławskiego, Ministra do spraw Środowiska, Ministra Zdrowia, Inspekcję Ochrony Środowiska i Prokuraturę. Oprócz tego odbywać się miały spotkania mieszkańców z przedstawicielami zakładu prowadzącego prace oraz Starostwa Wodzisławskiego, podczas których mieszkańcy byli zapewniani o rychłym (maksymalnie dwuletnim) terminie zakończenia prac na hałdzie i ugaszeniu zapożarowania. Zapowiedzi te nie zostały jednak zrealizowanie.”

Kluczowe bariery

Konfuzja pojęciowa: Prace prowadzone są w reżimie Ustawy o odpadach, podczas gdy specyfika obiektu sugeruje, że powinny podlegać rygorom Ustawy o odpadach wydobywczych. Ta nieścisłość osłabia instrumenty nadzorcze.

Brak wymogu OOŚ: Wydobywanie odpadów ze zwałowisk oraz ich przetwarzanie poza instalacjami nie znajduje się na liście przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, co zwalnia inwestora z obowiązku przeprowadzenia rzetelnej oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ).

Paradoks wstrzymania prac: Administracja podnosi argument, że wstrzymanie zgody na wydobycie mogłoby pogorszyć sytuację, pozwalając na niekontrolowane rozprzestrzenianie się pożarów. System nie przewiduje bezpiecznego “bezpiecznika” środowiskowego.

Marginalizacja samorządu: Opinia Burmistrza Radlina w procesie wydawania zezwoleń jest zgodnie z Art. 41a ustawy o odpadach niewiążąca. Starosta posiada niemal wyłączną dyskrecjonalną władzę w zakresie oceny wymogów ochrony środowiska.

W efekcie zasada przezorności, ugruntowana w Art. 6 Prawa ochrony środowiska (zasada przezorności określa fundamentalną zasadę zapobiegania negatywnemu oddziaływaniu na środowisko. Nakłada ona na każdego, kto podejmuje działalność potencjalnie szkodliwą, prawny obowiązek podejmowania działań prewencyjnych, nawet jeśli pełny wpływ nie jest jeszcze znany) oraz Art. 191 TFUE (Art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) to podstawa prawna polityki ochrony środowiska UE. Określa on jej główne cele, takie jak zachowanie i poprawa jakości środowiska, ochrona zdrowia ludzkiego oraz racjonalne wykorzystanie zasobów. Artykuł ten wprowadza cztery kluczowe zasady: ostrożności, działania zapobiegawczego, naprawiania szkód u źródła oraz zasadę „zanieczyszczający płaci”.), pozostaje w Radlinie martwym zapisem, ustępując pierwszeństwa ciągłości procesów gospodarczych.

Monitoring, badania i spór o normy oraz wpływ na zdrowie

Zarządzanie kryzysem w Radlinie opiera się na rozbieżnych danych, co może pogłębiać kryzys zaufania do instytucji państwa. Wg. informacji WIOŚ, pomiary z lat 2019-2020 (m.in. przy ul. Wrzosowej 52 i ul. Rymera 27c) oraz dane z 2025 r. sugerują, że roczne normy opadu pyłu (200 g/m²/rok) nie zostały przekroczone. Resort środowiska twierdzi, że sytuacja mieści się w granicach prawa.

Okazuje się jednak, że ekspertyza Instytutu Podstaw Inżynierii Środowiska PAN (2023) wykazała dwukrotne przekroczenie norm siarczanów oraz obecność frakcji respirabilnych pyłu. Są to cząstki na tyle drobne, że przenikają do pęcherzyków płucnych, co przy długotrwałej ekspozycji stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.

Wobec bierności Ministerstwa Zdrowia, które odmówiło badań przesiewowych, uruchomiono Projekt Mistral. Naukowcy z AGH w Krakowie oraz lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 v Rybniku analizują wpływ zanieczyszczeń na zdrowie mieszkańców, wypełniając lukę pozostawioną przez państwo.

Technologie prewencyjne i monitoring 24/7

W piśmie z 19 marca 2026, Minister Paulina Hennig-Kloska poinformowała o działaniach PGG S.A. podjętych w celu ograniczenia zapylenia i emisji w środowisku oraz eliminacji ryzyka wystąpienia pożarów hałdy.

PGG S.A. w ramach nadzoru inwestorskiego stale monitoruje przebieg robót oraz ich zgodność z dokumentacją projektową. Wokół obiektu zamontowano 4 kamery z podglądem na prowadzone prace. Wyznaczeni pracownicy kopalni posiadają bieżący dostęp do obserwacji monitoringu wizyjnego co umożliwia ciągłą kontrolę prac. Na bieżąco są sporządzane raporty z obchodów i kontroli na hałdzie. Podczas obchodów przeprowadzanych przez służby kopalni wykonywane są pomiary temperatur gorącego materiału przy użyciu kamery termowizyjnej oraz pirometru. Prowadzone są także loty dronem wyposażonym w kamerę termowizyjną, celem kontrolowania temperatury całego obiektu. Stan zapylenia monitorują 4 czujniki pyłu zamontowane w rejonie hałdy. Zgodnie z wprowadzonymi w 2025 r. przez Wykonawcę zmianami w technologii robót materiał z obszarów zapożarowanych przemieszczony jest do wnętrza bryły, gdzie po przesortowaniu ładowany jest na samochody ciężarowe celem wykorzystania do budowy tzw. „ekranu oddzielającego” z materiału drobnoziarnistego i inertnego, mającego za zadanie izolację nowo formowanej bryły od części zapożarowanej.

W celu skoordynowania i wzmocnienia nadzoru nad prowadzonymi przez firmę zewnętrzną pracami związanymi z budową bryły i likwidacją zapożarowania utworzono w strukturze Oddziału KWK ROW odrębną komórkę organizacyjną (Zespół ds. Odpadów Wydobywczych). Pracownicy kopalni na bieżąco interweniują u wykonawcy robót, jeżeli stwierdza się unoszenie pyłu poza teren budowanej bryły rekultywacyjnej „Marcel” i prace zostają przerwane do czasu wystąpienia sprzyjających warunków atmosferycznych – siły i kierunku wiatru. Uruchomiono telefon do zgłoszeń mieszkańców w temacie uciążliwości czynny 24h/7 dni w tygodniu.

W celu uzyskania całkowitej kontroli nad prowadzonymi pracami przy likwidacji zapożarowania oraz budowie bryły rekultywacyjnej, PGG S.A. złożyła w Starostwie Powiatu Wodzisławskiego wnioski o zezwolenie na przetwarzanie odpadów z bieżącej produkcji do budowy bryły rekultywacyjnej (decyzja wydana) oraz o zezwolenie na przetwarzanie odpadów do produkcji kruszywa z przepalonego łupka (decyzja wydana), a także wniosek do Marszałka Województwa Śląskiego o wydanie zgody na wydobywanie odpadów wydobywczych celem likwidacji ognisk pożarowych (wniosek rozpatrywany od 18.12.2024 r.).

Równocześnie podkreślono, że całkowite wstrzymanie lub ograniczenie zakresu robót stwarza zagrożenie niekontrolowanego rozprzestrzenienia się zjawisk pożarowych, a prace są wstrzymywane jedynie w przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych.

Kiedy koniec prac w Radlinie?

Choć wszystkie ww. elementy to kroki w dobrym kierunku, pełna rekultywacja techniczna ma potrwać co najmniej do 2028 roku, co oznacza dla Radlina kolejne lata funkcjonowania w trudnych warunkach. Prace maja zostaną zakończone po wybudowaniu obiektu zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym tj. po usypaniu bryły do rzędnej 350 m n.p.m. Po wykonaniu rekultywacji technicznej przeprowadzona ma być rekultywacja biologiczna poprzez nasadzenie drzew i krzewów zgodnie z projektem.

Czy Radlin odetchnie z ulgą?

Sprawa hałdy „Marcel” to swoisty test wiarygodności państwa w zakresie ochrony zdrowia mieszkańców. Sukcesem nie będzie samo usypanie bryły do rzędnej 350 m n.p.m., lecz przywrócenie lokalnej społeczności poczucia bezpieczeństwa. Wymaga to jednak, by zasada przezorności stała się realnym narzędziem wstrzymywania prac w sytuacjach zagrożenia, a nie tylko teoretycznym postulatem w pismach Rzecznika Praw Obywatelskich.

🔍 Co jest przyczyną pylenia hałdy w Radlinie?

Przyczyną jest samozapłon odpadów pogórniczych (skały płonnej) składowanych przez ponad 100 lat oraz prace związane z wydobywaniem i przetwarzaniem tych odpadów w ramach rekultywacji.

🔍 Kiedy zakończy się rekultywacja hałdy kopalni Marcel?

Pełna rekultywacja techniczna (usypanie bryły do rzędnej 350 m n.p.m.) ma potrwać co najmniej do 2028 roku, po czym nastąpi etap rekultywacji biologicznej (nasadzenia).

🔍 Dlaczego Rzecznik Praw Obywatelskich podjął interwencję?

RPO zarzucił władzom publicznym niedopełnienie obowiązku wynikającego z Art. 68 Konstytucji (ochrona zdrowia przed skutkami degradacji środowiska) oraz wskazał na nieskuteczność procedur kontrolnych.

 

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Ochrona środowiska
css.php
Copyright © 2026