Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

Trzy osoby skazane za nielegalne składowiska odpadów w Wielkopolsce. Kto naprawdę zarobił na odpadach?

Trzy osoby skazane za nielegalne składowiska odpadów w Wielkopolsce. Kto naprawdę zarobił na odpadach? depositphotos
06.05.2026, o godz. 8:55
czas czytania: około 5 minut
0

Na kary od 1 do 1,5 roku więzienia nieprawomocnie skazane zostały we wtorek trzy osoby odpowiedzialne za nielegalne składowiska odpadów w Koninie i Kamionce. Zdaniem sądu oskarżeni byli jedynie figurantami, a realne korzyści z procederu odniosły inne osoby. Skazani we wtorek w Sądzie Rejonowym w Koninie to Mariusz P. i Iwona P. – współwłaściciel i prezes firmy T. z Nieszawy – oraz właściciel firmy O. Waldemar K.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Prokuratura oskarżyła małżeństwo P. o nielegalne składowanie odpadów niebezpiecznych w latach 2017-2019 przy ul. Marantowskiej w Koninie (woj. wielkopolskie). Firma miała to robić wbrew wydanej decyzji przez Urząd Miejski w Koninie oraz bez żadnych pozwoleń w Kamionce k. Turku (woj. wielkopolskie). Firma Waldemara K. miała – zdaniem śledczych – podnajmować od T. część działki przy ul. Marantowskiej i również bezprawnie składować tam odpady. Zdaniem prokuratury te działania naraziły na niebezpieczeństwo środowisko oraz zdrowie i życie ludzi.

Kary więzienia i nawiązki finansowe na rzecz NFOŚiGW

We wtorek koniński sąd skazał Mariusza P. na 1,5 roku pozbawienia wolności, a Iwonę P. i Waldemara K. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Wszyscy troje otrzymali również zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej ze składowaniem odpadów na 3 lata oraz obowiązek zapłaty nawiązek od 20 do 60 tys. zł na rzecz NFOŚiGW i po 10 tys. zł dla miasta Konin; Iwona P. i Waldemar K. mają ponadto zapłacić po 3 tys. zł grzywien. Wyrok jest nieprawomocy.W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Borkowski zaznaczył, że wina oskarżonych „nie budziła wątpliwości”. Jednocześnie jednak wskazał, że prokuratura skoncentrowała się nadmiernie na stronie formalnej prowadzonych działalności. Zdaniem sądu oskarżeni byli jedynie „figurantami”. – W zasadzie firma T. nie posiadała żadnego własnego majątku, osoby ją prowadzące nie posiadały własnych zasobów do podjęcia poważnej działalności – powiedział sędzia Borkowski.

Kto faktycznie zarobił na nielegalnym procederze?

– Po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego wiemy, że w sprawę zaangażowane były inne firmy i inne osoby – dodał sędzia Borkowski. Jak stwierdził, „motorem pomysłu na składowanie odpadów” i „postacią kluczową dla sprawy” był Andrzej Sz. z firmy I. Wśród innych osób zaangażowanych w proceder sąd wymienił Z., który posługiwał się sfałszowanymi pełnomocnictwami firmy T. i podawał się za jej prezesa w kontaktach z Urzędem Miejskim w Koninie.

– Zabrakło, zdaniem sądu, na etapie postępowania przygotowawczego szerszego spojrzenia na sprawę, sięgnięcia w głąb tej sprawy, kto faktycznie na tym przedsięwzięciu zarobił i kto miał rzeczywisty interes w prowadzeniu tej działalności – powiedział sędzia Borkowski. Jak dodał, Kodeks postępowania karnego nie pozwala sądowi na rozszerzenie zarzutów na inne osoby.

Skutki środowiskowe i liczne pożary w Koninie

Mariusz P. otrzymał najsurowszą karę, bo – zdaniem sądu – z całej trójki jemu można przypisać aktywny udział w działaniach. Jedyną okolicznością łagodzącą dla jego postępowania był w ocenie sądu fakt, że nie skorzystał na przestępstwie. Czyny Mariusza P. sąd ocenił jako wysoce szkodliwe. – Do dzisiaj Konin zmaga się z tym składowiskiem. To składowisko wielokrotnie ulegało pożarom, które miały bardzo negatywny wpływ nie tylko na środowisko, ale życie i zdrowie ludzkie – powiedział sędzia Borkowski.

Iwona P., według sądu, odpowiadać mogła jedynie za pomocnictwo. W przypadku Waldemara K. sąd zwrócił uwagę na mniejszą skalę działalności i usunięcie odpadów w późniejszym czasie.

Prok. Bożena Wojakowska nie chciała we wtorek komentować wyroku. Zapowiedziała jedynie analizę uzasadnienia, po której ma zapaść decyzja o ew. apelacji.

Reakcja władz miasta i zapowiedzi apelacji

Odwołanie od wyroku rozważać będzie miasto Konin. Kierowniczka Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Koninie Anna Kaszkowiak-Sypniewska oceniła, że wskazanie przez sąd innych osób potencjalnie odpowiedzialnych w tej sprawie to efekt wniosków dowodowych składanych przez pełnomocników miasta. – Mam nadzieję, że prokuratura weźmie te wnioski sądu pod uwagę i te osoby, które rzeczywiście stały za tym całym procederem poniosą konsekwencje karne – powiedziała.

Apelację od wyroku zapowiedział Mariusz P.; jako jedyny stawił się we wtorek w sądzie. Wyrok ocenił jako niesprawiedliwy w zakresie dot. odpadów w Kamionce. Jak stwierdził, jego firma nie miała z nimi nic wspólnego. Ocenił również, że miasto Konin nie powinno było nigdy wydać pozwolenia na gromadzenie odpadów przy ul. Marantowskiej w Koninie.

Finansowanie uprzątnięcia składowiska przy ul. Marantowskiej

Uprzątnięcie składowiska przy ul. Marantowskiej na swoje barki wzięło miasto. Zalegające odpady uniemożliwiają inspekcję gazociągu, który przebiega pod działką, co zagraża bezpieczeństwu. W połowie kwietnia Konin pozyskał 13,8 mln zł niskooprocentowanej pożyczki na usunięcie odpadów z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W ciągu najbliższych kilku tygodni rozpoczęte zostanie postępowanie przetargowe; wyłoni ono firmę, która wywiezie odpady. Cały proces potrwać może 5 lat.

W poprzednich latach kilkukrotnie na składowisku przy ul. Marantowskiej dochodziło do pożarów. Największy wybuchł w kwietniu 2023 r. Ogień objął powierzchnię ok. 3 tys. m kw. Przez kilkanaście godzin walczyło z nim ok. 200 strażaków z całego regionu, a słup dymu widać było z odległości kilkunastu kilometrów. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali podejrzanego o podpalenie składowiska 27-letniego mieszkańca Konina – Grzegorza B. Mężczyzna został skazany na 3,5 roku więzienia.

 

 

🔍 Jakie wyroki zapadły w sprawie nielegalnych składowisk w Koninie?
Sąd Rejonowy w Koninie skazał trzy osoby na kary od 1 do 1,5 roku więzienia (w tym kary w zawieszeniu). Skazani muszą również zapłacić nawiązki na rzecz NFOŚiGW w wysokości od 20 do 60 tys. zł.
🔍 Kto jest odpowiedzialny za nielegalne odpady przy ul. Marantowskiej?
Zarzuty usłyszeli właściciele firm T. oraz O. Sąd wskazał jednak, że skazani byli jedynie figurantami, a kluczową postacią w procederze miał być Andrzej Sz. z firmy I.
🔍 Ile będzie kosztować usunięcie odpadów w Koninie?
Miasto Konin pozyskało 13,8 mln zł pożyczki z WFOŚiGW na uprzątnięcie składowiska. Cały proces wywozu odpadów może potrwać do 5 lat.

 

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026