Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Walczymy z emisjami gazów. Naukowcy: znaczenie ma także zmiana diety

Walczymy z emisjami gazów. Naukowcy: znaczenie ma także zmiana diety depositphotos
ZM/PAP
08.07.2026, o godz. 9:59
czas czytania: około 3 minut
0

Ograniczenie spożycia mięsa i nabiału na rzecz warzyw, roślin strączkowych i innych produktów roślinnych może zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych, poprawić zdrowie i nie musi oznaczać wyższych wydatków na żywność – wynika z badania naukowców z University of Edinburgh.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Choć analiza dotyczyła scenariuszy opartych na brytyjskich zaleceniach klimatycznych, jej wnioski wpisują się także w polską dyskusję o redukcji emisji poza energetyką.

Tam, skąd uchodzi metan i podtlenek azotu

W Polsce debata o gazach cieplarnianych najczęściej koncentruje się na energetyce, przemyśle, transporcie i budownictwie. To zrozumiałe, bo krajowy bilans emisji wciąż w dużym stopniu zależy od sposobu produkcji energii. Coraz częściej zwraca się jednak uwagę również na system żywnościowy: rolnictwo, użytkowanie gruntów, przetwarzanie, transport, przechowywanie, handel oraz marnowanie żywności.

Według danych KOBiZE całkowita emisja gazów cieplarnianych w Polsce w 2024 r. wyniosła 341 mln ton ekwiwalentu CO2, bez uwzględnienia sektora użytkowania gruntów, zmian użytkowania gruntów i leśnictwa. Rolnictwo odpowiadało za 34,1 mln ton ekwiwalentu CO2, czyli ok. 10 proc. krajowych emisji. Szczególne znaczenie mają tu metan i podtlenek azotu, związane m.in. z chowem zwierząt, gospodarką odchodami zwierzęcymi oraz nawożeniem gleb.

W skali globalnej znaczenie systemu żywnościowego jest jeszcze bardziej widoczne. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu wskazuje, że odpowiada on za 21–37 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych. Obejmuje to zarówno produkcję rolną, jak i użytkowanie gruntów, transport, pakowanie, przetwarzanie, handel oraz konsumpcję.

Dieta jako element polityki klimatycznej

Artykuł naukowców z University of Edinburgh ukazał się w czasopiśmie „Nature Food”. Autorzy przeanalizowali 33 scenariusze dostosowania diet współczesnych społeczeństw do zaleceń brytyjskiego Climate Change Committee. Komitet rekomenduje przechodzenie na bardziej zrównoważone żywienie, z mniejszym udziałem mięsa i produktów odzwierzęcych, aby ograniczać emisję gazów cieplarnianych i poprawiać zdrowie publiczne.

Badacze sprawdzali nie tylko wpływ możliwych zmian na środowisko, lecz także ich koszty, wartość odżywczą oraz konsekwencje zdrowotne. Analizowali m.in. ryzyko cukrzycy typu 2 i chorób układu krążenia.

Z badania wynika, że w każdym z analizowanych wariantów ograniczenie spożycia mięsa i nabiału prowadziło do spadku emisji gazów cieplarnianych oraz mniejszego wykorzystania gruntów i wody.

Jednocześnie zastępowanie części mięsa warzywami, roślinami strączkowymi czy jajami nie pogarszało jakości diety ani nie zwiększało jej kosztów. Autorzy podkreślają, że zmiany nie muszą oznaczać radykalnej rewolucji w codziennym jadłospisie. Korzyści mogą przynieść także niewielkie modyfikacje, np. zastąpienie części mięsa w kanapkach lub daniach makaronowych pastami warzywnymi, strączkowymi albo innymi źródłami białka.

Mniej emisji, mniej chorób

Według naukowców zmiany w diecie mogą przynieść kilka efektów jednocześnie: ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, zmniejszyć presję na grunty i wodę, poprawić jakość żywienia oraz obniżyć ryzyko części chorób przewlekłych.

W publikacji oszacowano, że takie modyfikacje mogłyby w ciągu dekady zapobiec nawet 60 tys. przypadków cukrzycy typu 2 w samej Szkocji. Autorzy zaznaczyli przy tym, że analizowane scenariusze nie prowadziły do obniżenia wartości odżywczej diety.

Zwrócili jednak uwagę na jeden istotny warunek. Przy mniejszym spożyciu nabiału może pojawić się ryzyko niedoboru jodu. Zdaniem badaczy można je ograniczyć m.in. przez wzbogacanie tym pierwiastkiem wybranych produktów roślinnych.

Polski kontekst: nie tylko energetyka

Wnioski z badania wpisują się w szerszą dyskusję o tym, że transformacja klimatyczna nie może ograniczać się wyłącznie do energetyki i przemysłu. Znaczenie mają także codzienne wybory konsumenckie, sposób organizacji rynku żywności, zamówienia publiczne, edukacja żywieniowa oraz ograniczanie marnowania jedzenia.

W Polsce rolnictwo nie jest największym źródłem emisji, ale pozostaje ważnym elementem krajowego bilansu gazów cieplarnianych, zwłaszcza w przypadku metanu i podtlenku azotu. Dlatego zmiany w sposobie produkcji i konsumpcji żywności mogą być jednym z uzupełniających narzędzi ograniczania emisji – obok modernizacji energetyki, poprawy efektywności energetycznej, gospodarki odpadami, ochrony zasobów naturalnych i ograniczania strat żywności.

Zdaniem autorów badania bez zmian w sposobie odżywiania osiągnięcie celów klimatycznych będzie znacznie trudniejsze. Jednocześnie ich analiza pokazuje, że bardziej zrównoważona dieta nie musi być droższa ani mniej wartościowa. Kluczowe mogą być stopniowe zmiany: mniej mięsa i produktów odzwierzęcych, więcej warzyw, roślin strączkowych oraz produktów o niższym śladzie środowiskowym.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026