Reklama

AD1A PUCHAR RECYKLINGU [27.08-17.09.2026]

Czy budowa sortowni w dobie kaucji ma sens? Eksperci o przyszłości instalacji komunalnych

Czy budowa sortowni w dobie kaucji ma sens? Eksperci o przyszłości instalacji komunalnych
Kamil Paczek
08.09.2026, o godz. 11:43
czas czytania: około 4 minut
0

Pożar sortowni w Elblągu pokazał, że odbudowa instalacji za 80 mln zł nie zawsze ma sens. Po starcie systemu kaucyjnego zakłady komunalne tracą najbardziej opłacalne strumienie odpadów, a koszty wciąż rosną. Czy przyszłością branży nadal będą sortownie, czy raczej biogazownie i centra recyklingu?

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Po pożarze sortowni Zakład Utylizacji Odpadów w Elblągu stanął przed decyzją o inwestycji wartej ok. 80 mln zł. Jeszcze niedawno jej odbudowa wydawała się oczywista, ale po starcie systemu kaucyjnego i zmianach w strumieniu odpadów ta pewność zniknęła. – Trzeba dywersyfikować działalność zakładów utylizacyjnych, żeby nie były tylko zakładami przetwarzającymi odpady – mówił Adam Jocz, prezes ZUO w Elblągu.

Adam Jocz oraz Sebastian Kozłowski, wiceprezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku, byli gośćmi studia Portalu Komunalnego podczas 30. Konferencji Kompleksowa Gospodarka Odpadami w Pobierowie. W rozmowie z Tomaszem Szymkowiakiem podsumowali panel „Instalacje komunalne 2030. Jak zbudować odporny, bezpieczny, opłacalny zakład przetwarzania odpadów?”.


Nie masz czasu na czytanie? Posłuchaj rozmowy na YT Portalu Komunalnego.


Czy to się nadal opłaca?

Zakład Utylizacji Odpadów w Elblągu mierzy się dziś z konsekwencjami pożaru sortowni. Jak mówił Adam Jocz, na początku wydawało się jasne, że instalację trzeba po prostu odbudować. Po ośmiu miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego i zmianach na rynku decyzja przestała być jednak oczywista.

– Ubyło wiele strumieni, szczególnie tych bardzo dochodowych. Ta niepewność związana z przyszłymi strumieniami, które w planach są do wyciągnięcia z systemu gminnego, powoduje, że opłacalność tak dużej inwestycji może stać pod znakiem zapytania – komentował Jocz. Nawiązywał w ten sposób do startu systemu kaucyjnego, do którego trafiły butelki PET oraz aluminiowe puszki. To jedne z niewielu frakcji odpadów, które da się zyskownie sprzedać, finansując w ten sposób zagospodarowanie innych, nieopłacalnych strumieni.

Koszt odbudowy sortowni w Elblągu szacowany jest na ok. 80 mln zł. Dla zakładu oznaczałoby to konieczność dużego zadłużenia, a jednocześnie brak pewności, czy nowoczesna instalacja będzie miała wystarczający i opłacalny wsad. – To byłaby inwestycja jak kupienie Maybacha, żeby wozić ziemniaki na targ – obrazowo podsumował Jocz.


Jak zbudować bezpieczny i opłacalny zakład przetwarzania odpadów? Dyskusja na Konferencji KGO


Brak chętnych do budowy sortowni

Na podobny problem zwrócił uwagę Sebastian Kozłowski z Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku. Jego zdaniem znamienne było już samo to, że podczas panelu dyskusyjnego niemal nikt nie wskazywał modernizacji lub budowy sortowni jako najważniejszego kierunku inwestycyjnego.

– Na pięciu panelistów trzech w ogóle nie posiada sortowni, a jeden posiada sortownię w dużej mierze manualną. Na pytanie, jaka jest główna inwestycja, którą chcemy w przyszłości podjąć, nikt nie wymienił modernizacji czy budowy sortowni – mówił Kozłowski. Gdańsk jest w innej sytuacji, bo sortownię już ma. W 2023 r. miasto przeznaczyło duże środki na jej modernizację. Instalacja dysponuje dziś 22 separatorami optopneumatycznymi, ale – jak podkreślał Kozłowski – po wejściu w życie systemu kaucyjnego rentowność odzyskiwanych surowców wygląda zupełnie inaczej.

Jednocześnie przypominał, że celem instalacji komunalnych nie jest wyłącznie zarabianie pieniędzy, ale przede wszystkim ochrona środowiska przed zanieczyszczeniem odpadami. 


Kiełbus (Ziemski&Partners) o ROP-ie: zaczynamy sejmowy wyścig z czasem


Bioodpady i centra recyklingu

Zdaniem wiceprezesa gdańskiego zakładu obecnie wyraźnie widać dwa główne kierunki rozwoju instalacji komunalnych. Pierwszym są bioodpady – zarówno selektywnie zebrane, jak i te, które wciąż pozostają w odpadach zmieszanych. Drugim jest budowa centrów recyklingu, które nie będą jedynie sortować, ale przetwarzać surowce w produkty. – Nie ma innego wyjścia. Trzeba iść w stronę budowy zakładów, które będą przetwarzały surowce w produkty i dążyły do utraty statusu odpadu – wskazywał Kozłowski. W tle pozostają coraz wyższe poziomy recyklingu, których osiągnięcia wymaga Unia Europejska pod groźbą kar finansowych. Jak mówił przedstawiciel Gdańska, miasto za ubiegły rok zadeklarowało poziom ok. 45%, czyli o 10 p.p. mniej niż oczekuje Unia. Jeżeli wymagane poziomy nie zostaną ograniczone, różnica może oznaczać wysokie kary.

– Nasz ubiegłoroczny rezultat poskutkuje dziesięcioma milionami złotych kary. Naprawdę musimy coś z tym zrobić – podkreślał. Kozłowski zaznaczył też, że wycofanie się z systemu kaucyjnego jest dziś mało realne, bo koszty takiego ruchu byłyby zbyt wysokie. Dlatego instalacje muszą przyjąć nową rzeczywistość i szukać sposobu, by się do niej dostosować.


Inwestycje i wyzwania w gospodarce odpadami. Pokazujemy siłę branży na Konferencji KGO


Jak zabezpieczyć zakład przed pożarem?

Ważnym wątkiem rozmowy było bezpieczeństwo instalacji. Adam Jocz, którego zakład doświadczył pożaru sortowni, podkreślał, że pełne wyeliminowanie ryzyka nie jest możliwe. Można je jednak ograniczać – choć w przypadku starszych obiektów bywa to bardzo kosztowne.

– Modernizacja instalacji do takiego poziomu, żeby bardzo mocno ograniczyła ryzyko spalenia, kosztuje ogromne pieniądze i nie zawsze jest możliwa w obecnych warunkach. Te instalacje mają 15 albo więcej lat – mówił. Jocz wskazywał, że przy nowych inwestycjach nie wystarczy spełnić minimalnych wymagań przeciwpożarowych. Konieczna jest także ścisła współpraca z ubezpieczycielami, którzy w przypadku katastrofy ponoszą koszt ewentualnych odszkodowań.

Drugim elementem powinien być gotowy system reakcji na wypadek pożaru lub innego poważnego zdarzenia. Chodzi zarówno o zabezpieczenie finansowe, jak i rozwiązania prawno-administracyjne pozwalające szybko ograniczyć skutki awarii. – Instalacje mogą mieć wpływ na to, jak zabezpieczyć się infrastrukturalnie i ubezpieczeniowo, ale nie mają wpływu na to, co system dla nich oferuje po takiej katastrofie – zaznaczył Jocz.

Jego zdaniem każda złotówka wydana na bezpieczeństwo może okazać się dobrze zainwestowana. – Wydany milion złotych na ochronę przeciwpożarową na pewno się zwróci, jeśli uratuje zakład przed nieszczęściem – podsumował prezes ZUO w Elblągu.


Samorządy chcą spalarni. Rozmawiamy o kosztach gospodarki odpadami na KGO

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Artykuł (AD3b) AKADEMIA BDO [17.08-15.09.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1D TARGI GALABAU 16.07-18.09.26

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026