Rozszerzona odpowiedzialność producenta pozostaje jednym z najważniejszych nierozwiązanych elementów polskiego systemu gospodarki odpadami. Podczas 30. Konferencji „Kompleksowa Gospodarka Odpadami” w Pobierowie o możliwym kształcie reformy mówił Kamil Majerczak, prezes zarządu PreZero Polska.
Punktem wyjścia rozmowy był mieszkaniec. Zdaniem prezesa Majerczaka reforma powinna realizować jednocześnie dwa cele: środowiskowy i finansowy.
Producent ma wiedzieć, jak projektować
Pierwszym zadaniem ROP-u ma być stworzenie realnego mechanizmu ekomodulacji. Chodzi o zróżnicowanie obciążeń producentów zależnie od tego, jak łatwo dane opakowanie można poddać recyklingowi.
– Bez ROP-u nie ma ekomodulacji. Bez ekomodulacji nie ma realnego wpływu na to, jak wyglądają odpady opakowaniowe – mówił Majerczak.
W takim systemie opakowania łatwiejsze do zagospodarowania powinny wiązać się z niższą opłatą, trudniejsze – z wyższą. Kamil Majerczak podkreślał jednocześnie, że o parametrach ekomodulacji nie powinna samodzielnie decydować żadna z zainteresowanych stron. W proces powinny zostać włączone administracja, eksperci, producenci oraz branża recyklingowa.
Czy ROP naprawdę obniży opłaty za odpady?
Kamil Majerczak, prezes PreZero Polska o „Sprawiedliwym ROP-ie”.
Zobacz całą rozmowę, która odbyła się w studiu Portalu Komunalnego.
Pieniądze mają trafić do mieszkańca
Kluczowym elementem prezentowanej koncepcji jest jednak sposób finansowania.
Model określany jako „Sprawiedliwy ROP” zakłada zachowanie dużej części istniejącej architektury systemu. Producent ponosi koszty, organizacje odzysku pomagają w realizacji obowiązków, gmina nadal odpowiada za organizację gospodarki odpadami, natomiast administrator miałby przede wszystkim kontrolować przepływy finansowe.
Kamil Majerczak sprzeciwia się modelowi, w którym centralny administrator sam decydowałby, na jakie przedsięwzięcia przeznaczać pieniądze pochodzące z ROP-u.
– One powinny trafić tam, gdzie powstaje koszt, czyli powinny zostać skierowane do mieszkańca – przekonywał.
W przedstawionej koncepcji gmina określałaby rzeczywisty koszt odbioru i zagospodarowania poszczególnych frakcji w drodze zamówienia publicznego. Koszt dotyczący odpadów opakowaniowych byłby następnie finansowany z opłat pobieranych od producentów, co miałoby umożliwić odpowiednie obniżenie opłaty mieszkańca.
Ewolucja zamiast budowania od nowa
Zdaniem prezesa Majerczaka jednym z podstawowych błędów byłoby stworzenie całkowicie nowej struktury równoległej do tej, która powstawała przez ostatnie kilkanaście lat.
Wskazywał, że istnieją już instalacje, przedsiębiorstwa, organizacje odzysku i gminne systemy gospodarki odpadami. Reforma powinna więc przede wszystkim zmienić sposób finansowania i wdrożyć brakujące mechanizmy kontrolne.
– Nie pozwólmy na to, żeby uchwalić byle jaki projekt, byleby go tylko uchwalić – mówił.
Według rozmówcy, obecny projekt można jeszcze zmienić w taki sposób, by wykorzystać część jego rozwiązań, a jednocześnie wprowadzić elementy modelu „Sprawiedliwego ROP-u”. Kamil Majerczak argumentował, że rozwiązanie mające funkcjonować przez wiele lat powinno zdobyć możliwie szeroką akceptację producentów, samorządów i branży odpadowej.
Branża chce inwestować
ROP ma również bezpośrednie znaczenie dla inwestycji. Instalacje recyklingowe i zakłady zagospodarowania odpadów wymagają wieloletniego planowania oraz znacznego kapitału.
– My jako przedsiębiorcy chcemy inwestować, tylko potrzebujemy stabilizacji prawa i wiedzy, w którym kierunku zmierzamy – zaznaczał Majerczak.
Jego zdaniem, nadal potrzeba nowych instalacji w Polsce, ale o ich lokalizacji i rodzaju powinny w większym stopniu decydować potrzeby rynku niż administracyjne wskazanie centralnego podmiotu.
Końcowa część rozmowy dotyczyła możliwości obniżenia opłat dla mieszkańców również poza samym ROP-em.
Prezes Majerczak wskazywał m.in. na kary związane z nieosiąganiem poziomów recyklingu, wzrost opłaty za składowanie oraz nieszczelność systemu poboru opłat.
Według przedstawionych przez niego szacunków, minimalna skala kar za nieosiągnięcie poziomów recyklingu miałaby wynosić około 1,4 mld zł, wzrost opłat związanych ze składowaniem miałby zwiększyć pulę o około 800 mln zł, a koszty związane z osobami niewnoszącymi opłat mogą oznaczać kolejne miliardy ponoszone przez pozostałych mieszkańców.
– „Sprawiedliwy ROP” mógłby zapewnić odciążenie dla mieszkańców na poziomie około 3 miliardów złotych – mówił.
Łącznie z innymi wymienionymi zmianami Kamil Majerczak oszacował potencjalną skalę odciążenia mieszkańców na 7–8 mld zł. To jednak deklarowany przez rozmówcę potencjał proponowanych rozwiązań, a nie kwota wynikająca z obowiązujących już regulacji.
ROP otwiera właściwą dyskusję
Z rozmowy wynika, że spór o ROP nie dotyczy już wyłącznie tego, czy producenci mają płacić, lecz przede wszystkim: ile, według jakiego mechanizmu, kto będzie kontrolował przepływy finansowe i czy pieniądze rzeczywiście obniżą rachunki mieszkańców.
Kamil Majerczak przekonywał, że dopiero po uporządkowaniu finansowania będzie można przenieść ciężar debaty na ekomodulację, rozwój recyklingu i zwiększanie popytu na surowce wtórne.
To właśnie ten praktyczny test może okazać się dla przyszłego ROP-u tym najważniejszym: nie sama wielkość strumienia pieniędzy, lecz to, czy mieszkaniec rzeczywiście zobaczy jego skutki, spoglądając na swój rachunek.


![AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-1320-x-250-px.png?pas=18483506212609241148)
![Rozmowy AD3A FORUM RECYKLINGU 2026 [07.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-320-x-600-px.png?pas=16432826552609241148)











![ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/banery-forum-mso-2026-1320x250-1.jpg?pas=11104461342609241148)




Komentarze (0)