Ruszył pierwszy nabór w programie wsparcia budowy biometanowni i ich przyłączania do sieci gazowej. Do rozdysponowania jest 300 mln zł, a cały program dysponuje budżetem 800 mln zł. To ważny impuls dla sektora, który w Polsce dopiero zaczyna się rozwijać.
Wyrzucanie śmieci może działać o wiele lepiej niż nam się wydaje. Potrzeba do tego naklejek z kodami QR i pojemników ważących odpady, a następnie przypisujących je do konkretnego gospodarstwa domowego. To nie sci-fi, a podstawa systemu PAYT, który Ministerstwo Klimatu i Środowiska najpierw chciało wprowadzić w nowelizacji „czystościówki”, by później z tych planów się wycofać. W mojej ocenie jest to błąd.
Jesteśmy świadkami budowy jednego z największych logistycznych systemów ostatnich dekad – systemu kaucyjnego. Powstaje on od podstaw i w dużym pośpiechu, a wśród klientów sklepów nie brakuje niepochlebnych opinii. Tymczasem w Polsce już istnieje profesjonalna infrastruktura do przetwarzania odpadów – w tym instalacje komunalne. Czy również na ich potencjale można oprzeć rodzący się system kaucyjny?
Wielkopolskie Centrum Recyklingu w Jarocinie od lat pokazuje, że instalacja komunalna nie musi ograniczać się do przyjmowania i sortowania odpadów. Może także wytwarzać z nich konkretne produkty – nawozy, kruszywa, energię, a wkrótce być może również biometan. O planach spółki opowiedział wiceprezes spółki Wojciech Urbański.
Posiedzenie Podkomisji stałej gospodarki i infrastruktury komunalnej, które odbyło się 13 maja 2026 r., stało się polem intensywnej debaty nad przyszłością polskiego sektora odpadowego. Głównymi osiami sporu były: operacyjna wydolność wdrażanego systemu kaucyjnego, kształt reformy Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) zawartej w projekcie UC100 oraz realna możliwość osiągnięcia przez samorządy unijnych wskaźników recyklingu. Podczas gdy Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) akcentuje strategiczne korzyści dla bezpieczeństwa surowcowego państwa, przedstawiciele samorządów oraz biznesu alarmują o ryzyku destabilizacji systemów gminnych, "dwóch prędkościach" wdrażania oraz niekontrolowanym wzroście kosztów dla mieszkańców.











