Stan prac nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej, lokalizacje elektrowni oraz gospodarka paliwem jądrowym to główne tematy spotkania wiceminister Hanny Trojanowskiej z polskimi europarlamentarzystami. Pełnomocnik Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej rozmawiała z posłami 26 stycznia w Brukseli.

Podsekretarz stanu w MG poinformowała deputowanych do Parlamentu Europejskiego, że zakończenie prac nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej zaplanowano na koniec 2010 r. – W dokumencie określimy m.in. udział paliwa jądrowego w krajowym energy-mix do 2030 r. oraz koszty wdrożenia infrastruktury prawnej i organizacyjnej potrzebnej do budowy pierwszej elektrowni atomowej – powiedziała.

Jednym z ważniejszych zadań stojących przed Pełnomocnikiem Rządu będzie przygotowanie ram prawnych funkcjonowania sektora jądrowego. Konieczny jest również podział kompetencji i organizacja instytucji koordynujących rozwój energetyki jądrowej oraz nadzorujących bezpieczeństwo eksploatacji tego typu siłowni. – Zadania te będą wypełniać Instytucja Dozoru Jądrowego i Ochrony Radiologicznej, Agencja Energetyki Jądrowej oraz Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych – wyjaśniła wiceminister Trojanowska.

MTP 300 x 250

Przybliżyła europosłom także zagadnienia związane z umiejscowieniem elektrowni jądrowych. Do Ministerstwa Gospodarki zgłoszono w ub. r. 28 ofert lokalizacji inwestycji. – Na tej podstawie powstanie lista rankingowa, na której znajdą się propozycje spełniające 17 grup kryteriów lokalizacyjnych określonych przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej – wyjaśniła.

Jak poinformowała, Polska nie podjęła jeszcze decyzji o wyborze technologii reaktora. – Zakładamy, że będą to reaktory generacji „3” lub „3+” – powiedziała. – Na pewno będą spełniać rygorystyczne standardy bezpieczeństwa – dodała. Zapewniła, że rząd będzie zabiegał o zaangażowanie krajowych podwykonawców w realizację inwestycji.

MG zleciło także przygotowanie szczegółowej inwentaryzacji krajowych zasobów rudy uranowej. – Według danych OECD, zasoby uranu naturalnego w Polsce ocenia się na ponad 100 tys. ton, szczególne w Sudetach i na Podlasiu. Takie ilości mogłyby zapewnić pracę 10 bloków po 1000 MW przez 60 lat – powiedziała wiceminister gospodarki. – Uznaliśmy, że dane te trzeba zweryfikować – dodała.

Polska będzie musiała rozwiązać również kwestię składowania wypalonego paliwa jądrowego. – Rozpatrujemy rozwiązania polegające na składowaniu całości wypalonego paliwa, jak również możliwości jego recyclingu – poinformowała. Chodzi tu o wielokrotne wykorzystanie materiału rozszczepialnego w nowym paliwie. W tym rozwiązaniu tylko prawdziwe odpady, nie nadające się do rozszczepienia, usuwa się do ostatecznego składowania.

źródło: mg.gov.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj