Wprowadzone przez rząd i zaakceptowane przez Sejm przepisy antykryzysowe dotyczą także zmian w ustawie o odnawialnych źródłach energii. Apelowała o nie branża związana z energetyką rozproszoną.

Ustalono, że zwycięzcy aukcji OZE z ostatnich lat będą mogli wnioskować do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o wydłużenie terminu na realizację swoich projektów nawet o rok. Będą też mogli ubiegać się o zastosowanie starszych urządzeń w swoich instalacjach, niż dotąd zezwalała ustawa. W przypadku farm fotowoltaicznych były to 24 miesiące, a w przypadku wiatraków na lądzie – 33 miesiące. Teraz będą mogli wydłużyć dopuszczalny wiek urządzeń maksymalnie o rok.

Rozwiązania te stosowane będą w przypadku zaistnienia okoliczności niezależnych od wytwórcy, np. w sytuacji opóźnienia dostaw urządzeń wchodzących w skład instalacji OZE, na którą wytwórca otrzymał wsparcie, albo elementów niezbędnych do jej budowy.

Instalacje także odczuwają załamanie rynku recyklingu

Również mniejsi producenci energii ze źródeł odnawialnych, korzystający z systemów taryf gwarantowanych (FIT) i dopłat do ceny rynkowej (FIP), będą mogli skorzystać z możliwości przesunięcia terminu na sprzedaż pierwszej energii z nowej instalacji. Aby przesunąć termin, inwestorzy będą musieli złożyć wniosek do prezesa URE najpóźniej 30 dni przed terminem spełnienia zobowiązania do wytworzenia pierwszej energii elektrycznej w ramach systemu wsparcia.

W rezultacie epidemii, zachwianych łańcuchów dostaw, kłopotów transportowych i pozostawania pracowników w domach, spowolnić może program „Mój Prąd”, w ramach którego gospodarstwa domowe dostają dotacje na montaż paneli słonecznych.

Firmy komunalne a koronawirus. Warsztaty online już wkrótce

Czytaj więcej

Skomentuj