Firma Veolia, wykonawca spalarni odpadów, która miała zostać wybudowana w Wągrowcu, wydała oświadczenie na temat decyzji burmistrza o anulowaniu inwestycji.

Burmistrz Wągrowca Jarosław Berendt, mimo wstępnego “zielonego światła” dla spalarni odpadów, zdecydował, że inwestycja jednak nie powstanie. Swoją decyzję argumentuje uwagami i wątpliwościami poruszanymi przez mieszkańców.

Jest oświadczenie Veolia Energia Poznań

Do sprawy odniosła się także spółka Veolia Energia Poznań, która miała odpowiadać za realizację spalarni. – Jesteśmy przekonani, że ten projekt długofalowo będzie miał pozytywny wpływ na rozwój ciepłownictwa i gospodarkę odpadami w Wągrowcu – piszą przedstawiciele firmy.

Według Veolii “potrzebny jest dodatkowy czas na to, żeby wiedza na temat budowy ciepłowni opalnej frakcją energetyczną odpadów dotarła do mieszkańców i władz samorządowych”.

Spółka informuje, że szanuje decyzję burmistrza i chce przeanalizować możliwe scenariusze związane z rozwojem ciepłownictwa w Wągrowcu.

Spalarni w Wągrowcu nie będzie. Burmistrz wydał oświadczenie

To nie pierwsze “nie” dla spalarni w Polsce

To nie jedyne polskie miasto, gdzie zrezygnowano z budowy spalarni odpadów. Swojego czasu szerokim echem w branży gospodarki odpadami odbiła się informacja o tym, że z realizacji tego typu inwestycji wycofała się Łódź.

Z protestami spotkała się także wizja budowy spalarni odpadów w Zamościu. Negatywną opinię co do jej powstania wyrazili już miejscy radni, rada powiatu i rada gminy. 18 lipca mieszkańcy zorganizowali demonstrację “Stop spalarni śmieci w Zamościu”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Cały Świat ma lub buduje nowe spalarnie, ale w Polsce nie. Pseudoekolodzy protestują przeciwko budowie spalarni, ale nie protestują przeciwko magazynowaniu frakcji kalorycznej po RIPOK, jak już się pali taki magazyn to też nie protestują. Komuś bardzo zależy by nie było instalacji końcowych takich jak spalarnia. Lepiej zwieść na hałdę i podpalić, Szybki zysk. Pseudoekolodzy mają w tym swój udział.

  2. A najlepsze w całej tej zawierusze jest to, ze Ci sami krzykacze protestujący p-ko budowie spalarni (podjudzani przez wątpliwych lotów “ekologów” i samozwańczych “społeczników) będą równie mocno protestować p-ko niechybnej podwyżce opłat za zagospodarowanie odpadów, która będzie niewątpliwym następstwem braku zwykłej cywilnej odwagi aby realizować projekt nastwiony przede wszystkim na uregulowanie i domknięcie gospodarki odpadami w regionie. Postawa “nie bo nie” niesie zawsze opłakane skutki – w tym przypadku dla samych protestujących…..

  3. Oto Polska właśnie!!!
    Spalać tak, ale nie u nas!
    PSZOK ma być blisko, tylko nie w naszej dzielnicy.
    Koszty odpadów mają być niskie, ale w naszym powiecie nie może być RIPOK-u ani kompostowni!!!
    I TAK DALEJ!!!

Skomentuj