1 / 8

Nie ma lepszej metody walki ze smogiem niż przyłączenie budynku do sieci ciepłowniczej – uważa Paweł Sałek, doradca Prezydenta RP ds. ochrony środowiska. Sałek jest jednym z gości odbywającego się w Międzyzdrojach XXII Forum Ciepłowników Polskich. Jednym z najważniejszych tematów Forum są kwestie ochrony środowiska, ze szczególnym naciskiem na walkę ze smogiem.

W Polsce działa 429 firm ciepłowniczych. 15 milionów mieszkańców jest podłączonych do sieci cieplnej, która ma długość 21 tys. km. W ubiegłym roku przybyło 1000 km sieci. Firmy ciepłownicze mają ogromne możliwości rozbudowy sieci i chętnie podłączają kolejnych abonentów. Wiele firm nie bierze pieniędzy za przyłącze, abonent musi jednak za własne pieniądze zainstalować grzejniki mieszkaniach.

Ciepło dla wielkich bloków

Głównymi odbiorcami ciepła systemowego są spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe z budynkami wielorodzinnymi, ale coraz częściej do cieplika podłączają się też mieszkańcy domów jednorodzinnych w większych i mniejszych miastach. Takie ogrzewanie gwarantuje większy komfort i bezawaryjność. Odpada konieczność zaopatrywania się w opał, usuwania popiołu, czyszczenia pieca czy kominów. Ale ciągle najważniejszym czynnikiem warunkującym wybór sposobu ogrzewania jest cena opału. Dlatego biedniejsze rodziny kupują węgiel gorszej jakości lub miał węglowy, albo palą w piecach odpadami. Największym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Polsce, inaczej niż w innych krajach Europy, jest niska emisja, czyli zanieczyszczenia z pieców w zabudowie jednorodzinnej.

Eko-lokator 300 x 250

Pomoc w wymianie pieców i termomodernizacji

– Państwo oferuje różnego rodzaju pomoc chcącym wymienić ogrzewanie na ekologiczne i przeprowadzić termomodernizację budynków. Są programy dla większych podmiotów np. przedsiębiorstw i spółdzielni mieszkaniowych, są też programy dla domów jednorodzinnych – przypominają obecni na Forum przedstawiciele strony rządowej. – W najbliższych tygodniach można się spodziewać przyjęcia Ustawy termomodernizacyjnej, która będzie wspierać likwidację źródeł niskiej emisji z jednoczesną termomodernizacją budynków. Na ten cel będzie przeznaczonych 700 do 800 mln zł – zapowiada NFOŚiGW. Dysponentem środków na termomodernizację i wymianę źródła ciepła będą gminy, szczególnie te, które są wysoko na listach najbardziej zanieczyszczonych miast.

W najbliższych tygodniach zostanie też upubliczniona i poddana konsultacjom Polityka Energetyczna Państwa. Będą w niej także zapisy dotyczące ciepłownictwa.

Uczestnicy forum za pomocą aplikacji w smartfonach odpowiadają na pytania dotyczące branży. Wskazali, że najwięcej problemów sprawiają im zmiany prawa wprowadzana przez Unię Europejską. Uważają, że firmy ciepłownicze są aktywne inwestycyjnie i innowacyjne, a środki z budżetu państwa przeznaczane na dotacje (np. z NFOŚiGW) są wystarczające. Niestety strona rządowa wie już, że wiele inwestycji dofinansowanych np. przez NFOŚIGW nie będzie realizowanych. Powodem są rosnące ceny na rynku usług budowlanych. Często trzeba zwiększać finansowanie i ogłaszać przetargi po raz kolejny, bo nie ma firm chcących się podjąć np. modernizacji ciepłowni, wymiany kotła czy budowy sieci ciepłowniczej.

Ciepłownictwo bez węgla i gazu

Ciepłownicy przyznają, że staje przed nimi wyzwanie, którym jest działalność sektora ciepłowniczego bez paliw kopalnych nie tylko w postaci węgla, ale też i gazu, za to z akumulatorami i magazynami zielonej energii cieplnej. To jednak wizja odległa, w Polsce możliwa do realizacji być może dopiero w 2050 roku.

Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej “Ciepłownictwo Polskie” pytał też prezesów dużych spółek ciepłowniczych o ich wizję przyszłości i pozycję ich firm za 10, 15 i 20 lat. Większość stwierdziła, że znaczenie ciepła systemowego nie spadnie, ale odbiorców przestanie przybywać. Trzeba zatem szukać możliwości poszerzenia rynku odbiorców np. przed dystrybucję innych usług np. energii elektrycznej.

Ciepłownicy liczą też, że uda się w końcu przekonać klientów do kupowania od nich… systemowego chłodu. Uważają, że wielkie biurowce czy galerie handlowe mogłyby korzystać z zimna dostarczanego rurami zamiast chłodzić powietrze mniej wydajnymi klimatyzatorami. Ciepłownicy uważają, że największy wpływ na ich branżę mają obecnie decyzje i dyrektywy Unii Europejskiej i mogą one całkowicie zmienić rynek dostaw ciepła za 5, 10 czy 15 lat.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj