Najwyższa Izba Kontroli alarmuje ws. smogu na konferencji klimatycznej COP24. – Zanieczyszczenie powietrza spowodowane niską emisją ma charakter ponadlokalny i ponadregionalny. Rozwiązanie problemu przekracza możliwości samorządów i wymaga rozwiązań systemowych w skali kraju – mówi prezes NIK.

NIK – wspólnie z inicjatywą ONZ Global Compact Network Poland oraz Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią – zorganizowała podczas COP24 debatę wysokiego szczebla o jakości powietrza w Polsce i Europie. Jej uczestnicy rozmawiali o wyzwaniach, szansach i zagrożeniach związanych z walką ze smogiem.

W debacie wzięli udział: prezes NIK – Krzysztof Kwiatkowski, polski przedstawiciel ETO Janusz Wojciechowski, wiceprezes najwyższego organu kontroli Słowacji Vladimir Toth, Marszałek Województwa Małopolskiego Witold Kozłowski oraz prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła.

CCJ 300 x 250

Jednym z ważniejszych momentów debaty była prezentacja fragmentów międzynarodowego raportu dotyczącego zanieczyszczenia powietrza w Europie. W jego ramach 15 państw oraz Europejski Trybunał Obrachunkowy sprawdzało jakość powietrza na naszym kontynencie i metody walki ze smogiem.

Kwiatkowski przypomniał, że niedawno NIK rozpoczęła akcję edukacyjną dotyczącą ochrony czystego powietrza. Chodzi o podniesienie świadomości społeczeństwa, czym grozi życie w smogu. Raporty Izby są pesymistyczne. Każdego roku brudne powietrze przyczynia się do śmierci ok. 46 tys. Polaków.

Prezes NIK uważa, że wciąż nie ma efektów w walce ze smogiem, bo rozproszony i niespójny jest system instytucji, które odpowiadają za walkę ze smogiem. Biorąc pod uwagę zanieczyszczenie pyłami PM10 i PM2,5 oraz benzopirenem B(a)P, Polska jest jednym z państw UE z najgorszą jakością powietrza. Nasz kraj jest europejskim rekordzistą w emisji benzopirenu. Badania potwierdzają 40-krotnie przekroczenie normy WHO. To jedna z najbardziej rakotwórczych substancji.

Benzopiren w powietrzu pochodzi głównie ze śmieci spalanych w domowych piecach. W zdecydowanej większości uwalnia się do atmosfery w wyniku indywidualnego ogrzewania budynków. – Problem smogu musi być rozwiązywany razem z problemem ubóstwa wielu polskich rodzin – podkreśla prezes NIK.

Słowacja także zmaga się z problemem smogu. Specyfika smogu w tym kraju różni się od polskiej: tam największym problemem jest PM 2,5 oraz dwutlenek azotu. Na wybranych obszarach jego stężenie w powietrzu jest najwyższe w całej UE.

Prezes ETO Janusz Wojciechowski uważa, że zanieczyszczenie powietrza nie jest priorytetem UE. – Budżet UE na 7 lat to bilion EUR. Fundusze spójności to 400 mld EUR. Na ochronę powietrza wydaje się w UE ułamek tej sumy – wylicza. – Oszukujemy się w UE na trzech poziomach. Zaniżamy normy, źle rozmieszczamy stacje pomiarowe i akceptujemy różne standardy odnośnie do systemów alarmowania w miastach. To, co niedopuszczalne jest w miastach Europy Zachodniej, może być akceptowane np. w miastach Bułgarii – dodaje.

Prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła uważa, że potrzebujemy w Polsce dobrego prawa i jego egzekucji. – Jak poradzono sobie z problemem benzyny ołowiowej? Za pomocą twardej legislacji i jej egzekucji – mówi.

Prezes Kwiatkowski powiedział, że NIK ma propozycje konkretnych działań: Zaproponowaliśmy niezwłoczne wyeliminowanie możliwości stosowania paliw stałych w nowo powstających obiektach budowlanych, pozostających w zasięgu sieci ciepłowniczych lub gazowych. Druga propozycja NIK dotyczy już istniejących budynków: w perspektywie średniookresowej (5-10 lat) należy wprowadzić obowiązek podłączenia istniejących budynków do sieci ciepłowniczych lub gazowych.

– Mierzymy się z jednym z największych problemów XXI wieku. Życzę nam wszystkim, byśmy przeszli od słów do czynów – powiedziała na zakończenie debaty Jolanta Stawska, szefowa krakowskiej delegatury NIK.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. sprawdźcie każdy zakład produkcji okien i inne meblarskie! co robią ze starymi drewnianymi ramami i odpadami drewnianymi? palą nimi w kotłowniach!

Skomentuj