Prof. Bogusław Kusz, szef zespołu naukowców i inżynierów z Politechniki Gdańskiej, opracował wraz ze swoim zespołem technologię przetwarzania odpadów tworzyw sztucznych, której produktem jest m.in. gaz z dużą zawartością wodoru, a więc czystego, bezemisyjnego paliwa. W swoich badaniach zastosował pirolizę paliwa z odpadów.

Jak podaje polskieradio.pl, prof. Bogusław Kusz z Politechniki Gdańskiej wybudował reaktor do pirolizy, umożliwiający uzyskiwanie gazów, a następnie potwierdził swoje wyniki w badaniach laboratoryjnych. Zastosował do tego pirolizę paliwa z odpadów.

Rozwiązano problem RDF

– Paliwo RDF to tzw. paliwo alternatywne, które powstaje poprzez zmielenie różnych odpadów, np. tworzyw sztucznych z worków, pozostałości z demontażu samochodów, papieru, kartonu, słomy itd. Wszystkie te materiały łączy wspólna cecha, są to materiały węglowodorowe, czyli zawierają w sobie przede wszystkim węgiel, wodór, trochę tlenu, azotu i jeszcze parę innych pierwiastków – wyjaśnia prof. Bogusław Kusz.

– Dobrze przeprowadzona piroliza według mojego pomysłu w reaktorze, którego rozwiązanie jest opatentowane, daje jako produkt wyjściowy mieszankę gazów w postaci wodoru, tlenku węgla, metanu i trochę dwutlenku węgla – dodał gość radiowej Jedynki. Jak twierdzi, do tego dochodzi jeszcze karbonizat, który zawiera węgiel i może być wykorzystywany jako paliwo.

Prof. Bogusław Kusz jest zadowolony, że “udało się rozwiązać problem odpadów”.

– Podkreślam, że RDF nie można składować, tylko trzeba coś z nim zrobić. Teraz proponuję, żeby go zamienić m.in. na wodór, czyli paliwo niedalekiej przyszłości. Każdy pomysł, który rodzi się w laboratorium, musi wyjść do przemysłu, żeby mógł być zrealizowany w większej skali. Ten pierwszy ruch został już wykonany – dodał prof. Kusz.

Budowa reaktora i instalacji

We współpracy z jedną z gdańskich firm wykonano już większy reaktor, który pozwolił na przeprowadzenie badań potrzebnych do zoptymalizowania całego procesu.

– Sposób przerabiania odpadów RDF na gaz musi być zrobiony racjonalnie, czyli z jak najmniejszym wydatkowaniem energii i z jak najlepszą wydajnością. Z tego powodu, że rachunek ekonomiczny niejeden pomysł powalił. W tym przypadku sądzę, że jesteśmy na dużym plusie, jeżeli policzymy wszystkie półprodukty, które uzyskujemy z tych nieszczęsnych śmieci – uważa prof. Kusz, który zamierza teraz przejść do budowy reaktora o większej skali.

Źródło: polskieradio.pl

Czytaj więcej

Skomentuj