Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zabrał głos w temacie ostatnich podwyżek cen paliw. Ich wzrost podyktowany jest sytuacją na rynku ropy naftowej, a nie planowanym wprowadzeniem tzw. opłaty emisyjnej – tłumaczą przedstawiciele Funduszu.

– Polscy kierowcy są zaniepokojeni postępującym wzrostem cen benzyny i oleju napędowego na stacjach paliwowych. W mediach pojawiają się błędne spekulacje, że przyczyną może być nowy „podatek ekologiczny” – informuje NFOŚiGW.

Obecne podwyżki to skutek niespokojnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, a nie planowanej dopiero opłaty paliwowej – podaje Fundusz. Dodatkowe 8 gr za litr ma być wliczane do ceny benzyny i oleju napędowego i przeznaczona na walkę ze smogiem. Stanie się tak jednak dopiero po wejściu w życie nowych przepisów.

MTP 300 x 250

Opłata emisyjna zostanie wprowadzona 1 stycznia 2019 r. razem z nowelizacją ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Opłata emisyjna, tak jak było to zapowiadane, zasili kasę Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) oraz Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

– Wprowadzenie opłaty emisyjnej, którą zakłada projekt noweli o biopaliwach, nie spowoduje wzrostu cen paliw na rynku; zdecydowały się na to państwowe spółki paliwowe, kosztem niewielkiego zmniejszenia swojej rentowności – zapowiedział w Sejmie Minister Energii Krzysztof Tchórzewski.

Do zapłaty opłaty antyemisyjnej będą zobowiązani w szczególności producenci, importerzy
i podmioty dokonujące nabycia wewnątrzwspólnotowego paliw silnikowych (benzyn silnikowych i olejów napędowych).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj