Choć w 2030 r. większość aut będzie nadal spalinowa, spora część rynku zdominowana zostanie już przez samochody elektryczne. Niewykluczone również, że pojawi się oferta zupełnie nowych rozwiązań w zakresie czystego transportu – uważa Maciej Chorowski z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

W ubiegłym tygodniu w Katowicach odbył się Kongres Impact Mobility Revolution`18, podczas którego zastanawiano się m.in. nad przyszłością motoryzacji i transportu.

Pytano o pojazdy, jakie zdominują nieodległą przyszłość i ulice miast w niedalekim 2030 roku. W wielu aspektach eksperci nie byli zgodni, udało im się jednak wskazać kilka podstawowych cech przyszłych pojazdów.

Wskazywali, że pojazdy przyszłości będą elektryczne, ciche i dynamiczne. Nie trzeba w nich będzie zmieniać biegów, wymieniać oleju i innych płynów eksploatacyjnych. Będą też przyjazne dla środowiska, co poprawi jakość powietrza i wpłynie na sposób projektowania miast oraz obiektów użyteczności publicznej. Zdaniem ekspertów, transport indywidualny i publiczny będzie bliżej ludzi i miejsc, do których chcą dotrzeć.

Czym będziemy jeździć w 2030 roku..?

Choć w 2030 roku większość aut będzie nadal spalinowa, spora część rynku zdominowana zostanie już przez samochody elektryczne. Niewykluczone również, że pojawi się oferta zupełnie nowych rozwiązań w zakresie czystego transportu – uważa Maciej Chorowski z Narodowe Centrum Badań i RozwojuW ubiegłym tygodniu w Katowicach odbył się Kongres Impact mobility rEVolution'18! Shaping the future of mobility!, podczas którego zastanawiano się m.in. nad przyszłością motoryzacji i transportu.

Posted by Energia i Recykling on Monday, 17 September 2018

Zdaniem Macieja Chorowskiego z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, choć w perspektywie roku 2030 największy procent z tego, co będzie jeździć na polskich drogach ma należeć do pojazdów o napędzie spalinowym, to wyraźny wzrost odnotują auta elektryczne, które będą coraz powszechniejsze.

Szef NCBR przewiduje również, że na rynku pojawią się zupełnie nowe rozwiązania technologiczne, które dopracowywane są aktualnie w laboratoriach. – Już teraz patentowane są silniki napędzane skroplonym azotem, które, pobierając ciepło z otoczenia, rozprężają się ok. 600-krotnie, wytwarzając energię zbliżoną do tej, która powstaje w wyniku spalania paliwa – mówi Maciej Chorowski z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Chorowski podkreśla też, że bardzo możliwe jest pojawienie się całkowicie nowych technologii, które mogą okazać się o wiele bardziej rewolucyjne aniżeli pojazdy elektryczne, czy te napędzane wodorem, które w dyskusji publicznej zdominowały dzisiejsze postrzeganie motoryzacji przyszłości.

– To rozwiązania, które mogą okazać się bardzo atrakcyjne, bo wymagające o wiele mniej skomplikowanej infrastruktury. Te technologie są już obecne w laboratoriach – mówi Maciej Chorowski.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj