Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ziemi. Organizacja ekologiczna WWF ostrzega, że jeżeli nie ograniczymy naszego negatywnego wpływu na środowisko naturalne, w przyszłym roku 22 kwietnia świętować będzie z nami o wiele mniej gatunków roślin i zwierząt niż dziś.

Rok 2010 został przez ONZ ogłoszony rokiem bioróżnorodności, czyli ochrony różnorodności gatunków roślin i zwierząt. Opracowany przez WWF „Wskaźnik Żyjącej Planety” (Living Planet Index), który ocenia trendy w populacji 1.686 gatunków zwierząt na Ziemi, pokazuje, że w latach 1970 – 2005 liczebność gatunków lądowych zmniejszyła się o 33%, morskich – o 14%, a słodkowodnych – aż o 35%. Przez ostatnie sto lat liczba tygrysów żyjących na wolności spadła o 95%. Populacja tuńczyka błękitnopłetwego zmalała o 85%. W Polsce w ciągu ostatnich lat znacznie zmniejszył się zasiąg występowania dużych drapieżników, takich jak rysie, wilki czy niedźwiedzie.

– Największym zagrożeniem dla przetrwania gatunków jest działalność człowieka, przede wszystkim niszczenie siedlisk, nadmierna emisja dwutlenku węgla oraz nielegalny handel dziką fauną i florą. Mamy do czynienia z nadmierną, nieracjonalną konsumpcję zasobów Ziem, której efekty są i będą coraz bardziej widoczne. Dobrą wiadomością jest to, że każdy z nas może przyczynić się do odwrócenia tego negatywnego w skutkach trendu, a pomóc mogą nawet drobne działania – mówi Anna Drążkiewicz z WWF Polska.

Naukowcy przewidują, że w wyniku zmian klimatu do roku 2050 może wyginąć nawet milion gatunków roślin i zwierząt. Tymczasem działania na rzecz ochrony klimatu, które pozwolą ograniczyć wzrost średniej globalnej temperatury i uniknąć tym samym katastrofalnych skutków zmian, są bardzo proste. Ograniczymy emisję szkodliwych dla klimatu gazów cieplarnianych, jeżeli będziemy na przykład oszczędzać energię, papier i wodę, korzystać z transportu publicznego i kupować lokalne, świeże produkty.

Ponad 30 000 gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem z powodu nielegalnego handlu żywymi oraz martwymi okazami, ich częściami oraz wyrobami z nich wykonanymi. Każdego roku do Polski nielegalnie przewożone są na przykład tysiące specyfików tradycyjnej medycyny chińskiej, która zawiera składniki pochodzące z tygrysów, niedźwiedzi i nosorożców. W 2008 roku polskie organy celne zatrzymały ponad 200 000 sztuk tych środków. Ekolodzy przekonują, że jeżeli nie będziemy ich kupować, ani przywozić z zagranicy pamiątek z przedmiotów wykonanych z ginących gatunków, np. ozdób z koralowca czy portfeli ze skóry węża, nie będzie powodu, żeby zabijać te zwierzęta.

źróło: WWF

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj