W Szczecinie drony mierzą poziom szkodliwych substancji w powietrzu. W grudniu wykonano pierwsze pomiary.

Drony będą wylatywały nad Szczecin 2–3 razy w tygodniu, w różnych porach dnia. Ich użycie pozwoli na precyzyjne namierzenie źródła zanieczyszczeń, a następnie szybkie skierowanie tam patrolu straży miejskiej. W przypadku stwierdzenia wzrostu stężenia szkodliwych substancji, przeprowadzą oni kontrolę we wskazanym budynku.

– Będziemy korzystać z dwóch urządzeń – mówi Jakub Śledziowski z c5studio, firmy będącej partnerem projektu. Jak tłumaczy, mniejszy dron przeznaczony jest do nalotów powierzchniowych, które pozwolą wytypować obszary dotknięte zanieczyszczeniami, a nawet konkretne budynki. Większy będzie prowadził pomiary punktowe, czyli badał to, co wydobywa się z poszczególnych kominów.

Czujniki zainstalowane na dronach mierzą stężenie m.in. pyłu PM10, PM2,5, formaldehydu, amoniaku, CO2 i SO2. Wyniki pomiarów można odczytywać na bieżąco. Są też zapisywane, a ze zgromadzonych danych można tworzyć zestawienia, raporty i mapy.

Jak wyjaśnia Paweł Adamczyk, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Szczenie jest to kolejne z działań realizowanych przez miasto, których celem jest walka ze smogiem i zapewnienia mieszkańcom czystego powietrza.

– Tym razem sięgnęliśmy po zdobycze technologii. Liczymy na to, że ich wykorzystanie, połączone z działaniami edukacyjnymi, przyczyni się w znacznym stopniu do zmniejszenia przypadków palenia w piecach niedozwolonymi materiałami – mówi Paweł Adamczyk.

Do mieszkańców trafią także przygotowane przez samorząd materiały edukacyjne. Można w nich znaleźć informacje czym nie można palić w piecach i jakie kary za to grożą. Za spalanie odpadów grozi mandat w wysokości do 500 zł lub grzywna do 5 tys. zł, gdy sprawa trafi do sądu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj