PGE Polska Grupa Energetyczna zamierza do 2040 roku wybudować na Bałtyku farmy wiatrowe o łącznej mocy przynajmniej 6,5 GW. Takie projekty wymagają stałego monitoringu i konserwacji oraz zlokalizowanego w pobliżu zaplecza logistycznego i serwisowego. Spółka wybrała na jego siedzibę port w Ustce, gdzie do 2026 roku powstanie nowoczesna baza operacyjno-serwisowa dla inwestycji offshore. Planowane jest także wybudowanie tutaj centrum kompetencyjnego, w którym szkoleni będą pracownicy PGE oraz realizowane będą projekty badawcze związane z morską energetyką wiatrową.
- Rośnie liczba odmów przyłączenia do sieci instalacji OZE: w 2017/18 było to 260 odmów, w 2021/22 blisko 3,5 tys. - poinformowała wiceminister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.
Trzy ogólnodostępne stacje tankowania wodoru zbudowane zostaną przez PKN Orlen w Wałbrzychu, Poznaniu i Katowicach.
Wysoka infrastruktura energetyczna może stanowić cel dla ptaków zakładających gniazda. Kominy elektrociepłowni i elektrowni należących do Grupy PGE upodobał sobie sokół wędrowny. W ciągu ostatnich dwóch dekad wykluła się na nich 1/5 wszystkich młodych z tego gatunku, którego populacja stopniowo się w Polsce odradza. Z kolei bociany wybierają na swoje „siedziby” wysokie słupy energetyczne.
Odchodzenie od węgla jest w Polsce nieuchronne, nie tylko ze względu na politykę klimatyczną UE, ale i fakt, że wytwarzanie energii z tego surowca jest nieopłacalne, a poza tym jego rezerwy powoli się kończą. Transformacja energetyczna, która wiąże się z zamykaniem kopalń i elektrowni, powoduje jednak, że każdy z sześciu regionów górniczych w Polsce musi przygotować się na życie po węglu. – To będzie wiązało się ze zmianą struktury gospodarczej i społecznej, dlatego jest to tak trudny proces – mówi Maciej Sytek, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie.










