Sam recykling nie wystarczy, żeby Europa doczekała się wdrożenia gospodarki obiegu zamkniętego. Żeby to się udało, musimy wspiąć się o jeden szczebel wyżej w hierarchii postępowania z odpadami i postawić na ponowne użycie produktów. Właśnie temu mają służyć przepisy o prawie do naprawy. Co ważne, w Polsce już powstają projekty oparte na tym nowym, cyrkularnym modelu.
Komisja Europejska proponuje, aby Industrial Accelerator Act stał się instrumentem przyspieszającym rozwój zdolności przemysłowych i dekarbonizację sektorów strategicznych. Co dokument ten zmieni z jednej strony dla sektora przemysłowego, a z drugiej dla gospodarki obiegu zamkniętego?
Polskie instalacje produkujące paliwa z odpadów są jednymi z najlepszych na świecie, ale coraz częściej… nie mają komu ich sprzedać. Cementownie, najważniejszy odbiorca RDF-u, w ostatnich latach mierzyły się ze spadkiem krajowej produkcji i rosnącym importem cementu. Dodatkowo nie są w stanie zagospodarować całego produkowanego w kraju paliwa. Część nadwyżki mogłyby przejąć ciepłownie, jednak współspalanie RDF-u z węglem budzi spory prawne, technologiczne i środowiskowe.
Przez 20 lat zbudowaliśmy w Polsce kilkadziesiąt zakładów przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, założyliśmy kilkanaście organizacji odzysku i zaangażowaliśmy miliony ludzi w jego poprawną zbiórkę. Po co to wszystko? Zdawać by się mogło, że odpowiedź jest prosta: by odzyskiwać surowce. Jednak eksperci biorący udział w webinarium podsumowującym 20 lat rynku ZSEE odnoszą wrażenie, że w oczach wielu chodzi przede wszystkim o… tabele i raporty.
Niemcy, czyli lider europejskiej transformacji energetycznej, stoją przed kluczowym dylematem: jak pogodzić ambitne cele OZE z ochroną lasów pokrywających niemal 30% powierzchni kraju? Takie pytanie stawiają m.in. dlatego, że lasy mogą być atrakcyjne z punktu widzenia inwestorów ograniczanych m.in. zasadą 10H. Warto przyjrzeć się tej sprawie, bo wnioski są bardzo istotne dla polskiej i europejskiej energetyki.










