1 / 4

Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie chce na oblodzone chodniki sypać fusy z kawy zamiast piasku. Wcześniej na taki nietypowy pomysł wpadła doradczyni burmistrza Lwowa Iryna Orszak. Czy to rzeczywiście ekologiczne rozwiązanie? W Internecie na ten temat pojawiły się setki komentarzy – część pochlebnych, a część krytycznych.

„Zainspirowani przez lwowian podejmiemy się eksperymentalnie użycia fusów z kawy do zimowego utrzymania ścieżek i alejek w jednym z naszych parków w Krakowie” – pisze na swoim Facebooku Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.

„Prosimy wszystkie krakowskie kawiarnie, jeśli mają ochotę wziąć udział w tym eksperymencie o kontakt z nami – mail lub przez Messengera” – apeluje ZZM.

Ekologia zamiast problemów

Do eksperymentu przystąpiło kilka kawiarni, które oddały kilkadziesiąt kilogramów fusów.

„Zalet takiego rozwiązania jest kilka: wykorzystanie odpadów, poprawa jakości gleby, ochrona psich łap oraz aromat dodający energii spacerowiczom” – pisze Janusz Mizerny, autor bloga Green Projects, do którego wpisu na Facebooku odwołuje się także krakowski zarząd zieleni.

Ekologiczny pomysł na wykorzystanie fusów zimą jest też szeroko komentowany na grupach w serwisie Facebook. Łącznie na ten temat pojawiło się tysiące reakcji i setki komentarzy.

– Super pomysł. Sól okropnie niszczy buty i nie tylko – napisała jedna z internautek. Inne osoby wskazują jednak, że fusy mogą zakwaszać glebę lub np. odbarwiać buty i odzież (kawa ma właściwości barwiące).

– W imieniu wszystkich piesków: dziękuję! – napisał inny użytkownik, odnosząc się do problemu posypywania chodników solą, która jest szkodliwa dla zwierząt.

Fusy po kawie zamiast piasku. Naukowiec wyjaśnia wątpliwości

Czy chodniki można posypywać fusami?

Jednak między autorami blogów poświęconych ekologii rozgorzała dyskusja. Przemek Poszwa, autor Eko-logicznie, przedstawia kilka argumentów, dlaczego – jak pisze – „pod żadnym pozorem nie powinno to mieć miejsca bez przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań (nie mówiąc o problemach z legalnością samego pomysłu)”.

Jak zauważa, przeprowadzono badania pokazujące, że dodanie do ziemi fusów z kawy w ilości zaledwie 2,5% objętościowo do górnych 10 cm gleby powoduje drastyczny spadek wzrostu roślin (kilkunasto-kilkudziesięciokrotny).

Podkreśla też, że fusy z kawy mają właściwości antybakteryjne i działają toksycznie na mikroflorę gleby. Kawa może też toksycznie działaś na dżdżownice. Wskazuje też, że kofeina działa toksycznie na wzrost biofilmu w wodzie, co z kolei może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie instalacji oczyszczania ścieków. Nie pozostaje bez wpływu także na funkcjonowanie zooplanktonu.

Fusy zamiast piasku lub soli i problem z BDO

Kofeina już dziś jest obecna w wodach gruntowych, co potwierdzają badania prowadzone w Anglii. Tam kofeina pozostaje czwartym najpopularniejszym związkiem organicznym obecnym w wodach gruntowych. „Tego typu działania mogą niestety zwiększyć zawartość kofeiny w wodach podziemnych” – pisze autor.

Jako ostatni powód, dla którego fusów nie powinno używać się do posypywania dróg i chodników jest niezgodność z prawem dla takiego rozwiązania. „Przecież fusy z kawy pochodzące z kawiarni stanowią odpad z działalności kawiarni i bez wpisu do bazy BDO nie można go tak po prostu przekazać. Nie mówiąc o tym, że wykorzystanie w ten sposób bez uzyskania utraty statusu odpadu jest również nielegalne” – pisze.

Czytaj więcej

Skomentuj