1 / 3

To już kolejny sezon, kiedy nie zaprzestajemy koszenia, ale zmieniamy jego rytm i częstotliwość – zapowiada Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Pierwsze koszenie będzie dotyczyło zdecydowanej większości utrzymywanych przez GZDiZ terenów zielonych. Kolejne uzależnione będą od sytuacji pogodowej oraz lokalizacji. Jak wyjaśnia GZDiZ, to działania ekologiczne.

Choć ten rok zapowiada się lepiej pod względem dostępności wody dla roślin, to należy pamiętać, że jedna śnieżna zima nie zmienia trwale sytuacji hydrologicznej. Dlatego  Gdańsk, podobnie jak Warszawa i Poznań, również w tym roku będzie ograniczać koszenie na terenach zieleni.

Jak zapowiada miast, zebrane w 2020 r. doświadczenia mają pozwolić na bardziej efektywne kontynuowanie projektu, którego celem ma być osiągniecie kompromisu między rekreacją, porządkiem i bezpieczeństwem.

Regularne koszenie

Zgodnie z zasadą przyjętą przez GZDiZ, trawa będzie koszona regularnie w miejscach, w których w grę wchodzi bezpieczeństwo ruchu drogowego. Regularnie koszone będą pasy zieleni przyulicznej w pasach drogowych w rejonie skrzyżowań, tzw. trójkąty widoczności, na rondach oraz w pasy rozdziału między jezdniami, chodnikami, drogami rowerowymi czy schodami. Koszenie wymagane tam jest do odsłonięcia skrajni jezdni i chodników i zapewnienia odpowiedniej widoczności kierowcom, pieszym i rowerzystom.

Ograniczenia w koszeniach nie będą również dotyczyły trawników, które znajdują się w miejscach reprezentacyjnych na Głównym i Starym Mieście, np. przy pomnikach króla Jana III Sobieskiego i Tym, co za Polskość Gdańska oraz przy zieleńcach z rabatami kwiatowymi. Regularne koszenie odbywać się będzie również w zabytkowych parkach – w Parku Oliwskim, Oruńskim, Kuźniczki, Brzezieńskim, Przymorze, Królewskiej Dolinie oraz w Parku Jasień.

– Musimy pielęgnować trawniki, które są wyposażone w system automatycznego nawadniania. Opóźnienie koszenia tych trawników mogłoby doprowadzić do ich nieodwracalnej degradacji – wyjaśnia GZDiZ.

Regularnie koszone będą także miejsca rekreacyjne chętnie odwiedzane przez mieszkańców, tak aby dostęp do nich był swobodny – place zabaw, boiska, siłownie, polany rekreacyjne w parkach, na których można położyć koc, ćwiczyć, czy grać np. w badmintona.

Kilka razy w sezonie i raz w roku

W pozostałych miejscach częstotliwość koszeń w Gdańsku uzależniona będzie od intensywności wegetacji, na którą wpływa pogoda. Koszenia muszą zapewnić zachowanie odpowiedniej kondycji muraw, w szczególności na nowych lub odtwarzanych trawnikach. Kilka razy w sezonie wykaszane będą szerokie pasy przy ciągach komunikacyjnych, miejsca zadrzewione oraz mniej uczęszczane tereny parkowe.

GZDiZ zwiększa liczbę miejsc użytkowanych ekstensywnie (z roślinnością wymagającą minimalnej ingerencji). W obszarach tych inicjowana ma być stopniowa przemiana roślinności, która masowo pojawia się na terenach zupełnie nieużytkowanych, w półnaturalne łąki. Wykorzystany będzie istniejący naturalny bank nasion, poprzez umożliwienie obsiania się roślin jednorocznych, właściwych siedliskowo dla obszarów łąkowych. Dla takich obszarów miejsce znajdzie się zarówno na terenie parków i zieleńców, jaki i w obrębie zieleni nieurządzonej. Planowana, łączna powierzchnia użytkowanych ekstensywnie łąk wyniesie ok. 200 ha. Półnaturalne łąki oraz te powstałe z wysiewu będą wykaszane raz w roku – jesienią lub na przedwiośnia, przed rozpoczęciem wegetacji.

Późniejsze oraz rzadsze koszenie miejskich trawników niesie ze sobą korzyści. Ograniczenie przycinania traw pozwoli na stworzenie w przestrzeni miasta rozleglejszych i bogatszych zbiorowisk roślinnych w formie tzw. łąk miejskich. Takie środowisko jest przyjazne m.in. dla pożytecznych owadów, czy drobnych ssaków, które będą mogły znaleźć tam schronienie oraz pożywienie.

Ekstensywnie użytkowanych łąk miejskich nie należy mylić z łąkami kwietnymi, do których powstania nie wystarczy tylko zmniejszenie częstotliwości koszenia. Łąki kwietne wymagają specjalnego przygotowania podłoża i wysiewu odpowiednich mieszkanek roślin i pielęgnacji, w celu ochrony przed roślinami inwazyjnymi.

Czytaj więcej

Skomentuj