1 / 4

W miastach już od wielu miesięcy trwają przygotowania do tzw. akcji zima. Obmyślając strategię, samorządy biorą pod uwagę nie tylko koszty i skuteczność prowadzonych prac, ale coraz częściej również aspekty środowiskowe. Coraz więcej z nich kładzie też nacisk na innowacje usprawniające system zimowego utrzymania miasta.

Wydawać by się mogło, że dwie ostatnie, raczej łagodne zimy uśpiły czujność drogowców, wręcz ich rozleniwiając. Nic bardziej mylnego, przygotowania do tegorocznej zimy trwają – i to pełną parą. A przełom 2012 i 2013 r., kiedy to gruba pokrywa śnieżna (średnio 15-30 cm) zalegała na terenie Polski – według komunikatów pogodowych – przeciętnie przez 60 dni, stanowi żelazny dowód na to, że pogoda bywa bardzo zmienna. I sypać, śnieżyć i wiać będzie z pewnością jeszcze nie raz. Jak zatem w tym roku miasta przygotowały się do nadchodzącej zimy?

Sprawne zarządzanie

MTP 300 x 250

– Zimy u nas bywają srogie i dlatego nasz system jest dość rozbudowany. Co trzy lata, bo tyle obowiązują umowy, doskonalimy go i wprowadzamy nowe elementy, ale mamy świadomość, że jesteśmy w stanie jedynie łagodzić skutki zimy, a nie je zlikwidować – tłumaczy Andrzej Karolski, dyrektor Departamentu Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Białymstoku, odpowiedzialnego za koordynację systemu zimowego utrzymania Białegostoku. Jak wyjaśnia, aby skutecznie nim zarządzać, Białystok został podzielony na sześć sektorów – jeden sektor obsługuje jeden operator. Przy podziale kierowano się specyfiką obszarów, funkcją pełnioną przez nie w strukturze miasta, liczbą i rodzajem ulic, rodzajem zabudowy itp. Jak podkreśla A. Karolski, każdy z sektorów wymaga zastosowania innego sprzętu, jego liczby i techniki odśnieżania. – Firmy odśnieżające będą zatem pracować z różną intensywnością w zależności od potrzeb – mówi. I wyjaśnia, że przykładowo w ramach systemu szybkiego reagowania, czyli tzw. akcji biernej wykonawcy muszą utrzymywać sprzęt i ludzi w gotowości oraz dokładnie monitorować teren miasta. Z kolei akcja czynna jest uruchamiana podczas ciągłych opadów śniegu i polega na płużeniu i posypywaniu ulic solą lub polewaniu solanką. Nieco różni się od niej akcja czynna ciągła, ta bowiem występuje również podczas ciągłych, ale znacznie bardziej obfitych opadów śniegu (opad powyżej 10 cm i przez 10 godz. w ciągu doby). W tym czasie sprzęt jest w akcji, a do bazy może zjechać tylko w celu zatankowania lub załadowania środków uszorstniających. Z kolei akcja interwencyjna jest ogłaszana w sytuacjach, gdy dochodzi lokalnie do śliskości lub np. awarii, wówczas do likwidacji skutków wystarczy wysłać kilka pojazdów w konkretne miejsce. Warto podkreślić, że sprzęt odśnieżający zaopatrzony jest w system GPS, umożliwiający bieżące monitorowanie pojazdów odśnieżających.

Z kolei w Krakowie zarządzenie i koordynowanie akcją zimowego utrzymania dróg i chodników realizowane jest przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO) z Krakowa. Pod koniec 2012 r. gmina powierzyła przedsiębiorstwu zadanie własne, zachowując przy tym funkcję kontrolną w postaci Miejskiego Komitetu Koordynacyjnego. – Podstawą realizacji zimowego utrzymania dróg i chodników na terenie Miasta Krakowa jest Zarządzenie Prezydenta Miasta Krakowa powołujące Miejski Komitet Koordynacyjny do spraw Zimy. Na jego czele stoi wiceprezydent miasta, do którego kompetencji należą wszystkie spółki i jednostki miejskie biorące udział w akcji. Wprowadzoną innowacją, która się sprawdza w praktyce, jest centralna dyspozytornia koordynująca pracę wszystkich kierowców, inspektorów kontrolujących stan dróg, podwykonawców i innych spółek oraz jednostek miejskich biorących udział w akcji – mówi Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO Kraków. I dodaje, że wszystkie auta (również podwykonawców) są wyposażone w GPS, a ich aktualne pozycje wyświetlają się na połączonych ze sobą monitorach w dyspozytorni. Dyspozytorzy mają bezpośredni kontakt ze wszystkimi kierowcami. Dodatkowo od zeszłego roku utrzymaniem zimowym objęte są też wszystkie ścieżki rowerowe w mieście. – Zarządzenie Prezydenta Miasta Krakowa zawiera wykaz dróg i chodników objętych stałym zimowym utrzymaniem. Pozostałe nie są objęte stałym zimowym utrzymaniem pozostając w utrzymaniu według standardu VII, tj. przewidującym odśnieżenie i posypanie piaskiem, w przypadku zgłoszenia mieszkańców lub innych służb, w sytuacjach tego wymagających – zaznacza.

Ile kosztują prace zimowe?

Inne rozwiązanie, mające na celu koordynację służb odśnieżających, przyjęto z kolei w Ostrowcu Świętokrzyskim (woj. świętokrzyskie). Przetarg na zimowe utrzymanie dróg gminnych wygrało tam konsorcjum firm: Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych oraz Remondis. Jak informuje Krzysztof Kowalski, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim, w celu sprawnego zarządzania w mieście wdrożono aż siedem rodzajów akcji. Pierwsza z nich to akcja dyżur, która polega na utrzymaniu stałej gotowości ludzi i sprzętu na terenie bazy. Wykonawca otrzymuje za nią 54 751,68 zł/miesięcznie (podawane są kwoty brutto). Z kolei tzw. akcja czynna polega na patrolowaniu ulic i usuwaniu na bieżąco z pasów ruchu gromadzącego się śniegu i błota pośniegowego oraz usuwaniu śliskości, tak aby nie dopuścić do powstania przerw w ruchu. Za prowadzenie akcji czynnej na drogach I kolejności utrzymania wykonawca otrzymuje 75,5 zł/km, a na drogach II kolejności utrzymania – 22 zł/km. Następna akcja, tj. patrolowa, polega na kontrolowaniu ulic i w razie konieczności w danym miejscu ich odśnieżaniu i usuwaniu śliskości. Na drogach I kolejności utrzymania wykonawca otrzymuje za to 61,5 zł, a na drogach II kolejności utrzymania – 10 zł/km. W mieście wdrożono też akcję pn. utrzymanie czystości i porządku. W przypadku braku długotrwałych opadów śniegu, a przy występowaniu zanieczyszczeń jezdni wykonawca zapewni odpowiednie utrzymanie czystości na drogach. Oczyszczenie kilometra jezdni w tym przypadku kosztuje 199,99 zł. Jest też akcja interwencyjnego odśnieżania, czyli udrożnienia odcinków dróg położonych na zróżnicowanym wysokościowo terenie – koszt 35 zł/km. Szósty z kolei rodzaj akcji, tzw. załadunek i wywóz śniegu, odbywa się w przypadku zalegania dużej ilości śniegu. Za usunięcie śniegu samochodem 10-15 t do 5 km wykonawca otrzymuje 80 zł za kurs. Ostatnia akcja to jednorazowe sprzątanie ulic po akcji zima. Uprzątnięcie wszystkich okrawężnikowanych ulic z zalegającego po zimie piachu kosztuje 96 119,46 zł. – Na zimowe utrzymanie dróg gminnych w sezonie 2015/2016 w budżecie gminy zabezpieczone są środki w kwocie 1 200 000 zł – podaje K. Kowalski.

W Białymstoku w sezonie 2015/2016 na ten sam cel zabezpieczono kwotę w wysokości ponad 8 mln zł. W roku poprzednim była ona znacząco wyższa, bo przekraczała 12 mln zł. W Krakowie natomiast poprzednia zima kosztowała miasto 16 mln zł, rok wcześniej było to ok. 10 mln zł, a jeszcze rok wcześniej ponad 30 mln zł. – Zależy to głównie od intensywności i charakteru opadów oraz temperatury. Koszt jednej doby odśnieżania przy bardzo intensywnych opadach i pełnym wykorzystaniu wszystkich sił może wynosić nawet ok. 2 mln zł – mówi P. Odorczuk. Inny przykład odnosi się do jednej z najbogatszych gmin w Polsce – Krynicy Morskiej. Liczy ona ok. 1300 mieszkańców, a długość wszystkich 65 dróg to 26 km. Obowiązek zapewnienia całej kadry i sprzętu został scedowany na wykonawcę. – Kwota 122 563,8 zł to środki, które zostały zapłacone w 2014 r. za faktyczny wyjazd do akcji zima. Jednocześnie mogę dodać, że mamy stawkę dzienną za odśnieżanie i nie ma znaczenia czy wykonawca odśnieża 2, czy 12 godz. Drogi powinny być jak najszybciej doprowadzone do stanu przejezdności – informuje Wojciech Wiśniewski, kierownik Referatu Komunalno-Inwestycyjnego z Urzędu Miasta Krynica Morska. – Oczywiście, przy nawałnicy drogi są odśnieżane w zaplanowanej kolejności, według harmonogramu, i niektóre mogą być odśnieżone później, jednakże w ciągu kilku godzin wykonawca jest w stanie odśnieżyć praktycznie całe miasto.

Z kolei w dysponującym znacznie skromniejszym budżetem Bytomiu Odrzańskim (miasto liczy ok. 4,5 tys. mieszkańców) Zakład Gospodarki Komunalnej prowadzi działania w zakresie zimowego utrzymania dróg gminnych na powierzchni prawie 59 km² na 42 ulicach. – Na utrzymanie dróg przy odśnieżaniu i zwalczaniu gołoledzi wydaliśmy: w 2012 r. – 2380,34 zł, w 2013 r. – 7430,10 zł, a w 2014 r. było to 4355,26 zł – wylicza Antoni Bernat, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Bytomiu Odrzańskim.

A jak wygląda i ile kosztuje walka ze śniegiem i lodem w stolicy? – Na zlecenie Zarządu Oczyszczania Miasta koordynującego działania zimowe na ok. 1/3 stołecznych dróg, w terenie prowadzony jest monitoring stanu nawierzchni jezdni i panujących warunków meteo oraz analiza prognoz. Dzięki temu w Warszawie pługoposypywarki wyjeżdżają do akcji wtedy, kiedy jest to konieczne – tłumaczy Iwona Fryczyńska, kierownik Działu Organizacyjnego i Komunikacji Społecznej stołecznego Zarządu Oczyszczania Miasta. Jak informuje, z wykonawcami zawierane są umowy wieloletnie (na trzy lata) i całoroczne na oczyszczanie zimowe i letnie. W sezonie 2015/2016 za te kwestie odpowiedzialnych będzie 13 firm, czyli ok. 1900 osób (w tym pracujący bezpłatnie na rzecz miasta skazani z Zakładu Karnego Warszawa-Białołęka). – W mieście reagujemy na rzeczywiste sytuacje, a wykonawcy, mimo wymogu półrocznej gotowości do podjęcia działań, otrzymują zapłatę za konkretnie zrealizowane prace. Koszt za sezon w odniesieniu do oczyszczania ulic i chodników w 2013/2014 wyniósł 46,5 mln zł, a w 2014/2015 – 29,5 mln zł – podaje I. Fryczyńska.

1
2
3
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj