Zielona retencja to skuteczna odpowiedź na skutki zmian klimatu. Choć inwestorzy coraz chętniej wdrażają błękitno-zielone rozwiązania, często powstrzymuje ich wizja długiej procedury wodnoprawnej. Tymczasem istnieją sposoby, by uniknąć postępowania lub skrócić je do 30 dni – warto je poznać, by nie rezygnować z proklimatycznych działań. Zapisy ustawy Prawo wodne (dalej: p.w.) wskazują szereg czynności, na których realizację wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej (tj. pozwolenia lub zgłoszenia wodnoprawnego). Generalna zasada jest taka, że jeśli planowane działanie w jakikolwiek sposób ingeruje (kształtuje) w istniejące w danej lokalizacji zasoby wodne lub korzysta z nich (ujmuje lub wprowadza) albo reguluje je (np. przepływ w rowie otwartym zamyka w kanał), to realizacja ta może wymagać zgody wodnoprawnej. Artykuł 16 pkt 65 ww. ustawy, owszem, definiuje, że urządzeniami wodnymi są wszystkie urządzenia lub budowle, które służą do kształtowania zasobów wodnych lub korzystania z nich, jednak wymienia jedynie kilka z nich, m.in. kanały, rowy, wyloty – zaznaczając, że jest to katalog otwarty. Zatem w zakresie realizacji błękitno-zielonej infrastruktury wspierającej gospodarowanie wodą opadową to wnioskodawca (inwestor) musi dokonać oceny, czy to, co chce zrealizować, znajduje się w kategorii urządzenia wodnego i jaką to będzie miało skalę oddziaływania na zasoby gruntowo-wodne – aby rozw...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?