W gminie Skrwilno w woj. kujawsko-pomorskim pojawiła się pierwsza kamera w lesie. Za jej pomocą leśnicy obserwują m.in. osoby wyrzucające śmieci do lasu. Kamera w gminie Skrwilno to pierwsza taka inicjatywa Lasów Państwowych. Chodzi o monitorowanie miejsc, gdzie notorycznie wyrzucane są śmieci. Kamera jest ruchoma – podobnie jak zawartość fotoradarów przenoszona jest często w nowe miejsca. Dzikie wysypiska to plaga polskich lasów.

"Przenośna kamera może pomóc i powstrzymać tych, którzy śmiecą, kradną lub niszczą infrastrukturę np. dewastują wiaty znajdujące się przy parkingach, podpalają kosze na śmieci. Pomocne są też szlabany przy drogach wjazdowych do lasów, jednak najbardziej potrzebne są zmiany systemowe" wyjaśniła rzeczniczka Lasów Państowych,  Anna Malinowska.

Problem polega na tym, że gminy nie są właścicielami odpadów. Nie mogą więc zlecić firmom zajmującym się wywozem odpadów, sprzątania dzikich wysypisk na terenie Lasów Państwowych. Dzikie wysypiska są traktowane jako śmieci należące do Lasów Państwowych, a przecież Lasy nie są producentem tych śmieci.  Koszty usuwania odpadów to około 20 mln zł rocznie.

CCJ 300 x 250

Konieczna jest zmiana zapisów prawa, aby gmina była właścicielem odpadów i miała tytuł prawny do ich zagospodarowania, a dopóki nie zostanie sprawa rozwiązana, trzeba stosować niskie opłaty za wywóz odpadów. Ważna jest też edukacja – zarówno dorosłych, jak i najmłodszych.

Źrodło: PAP

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj