Australijscy psychiatrzy zdiagnozowali u niego specyficzny rodzaj paranoi. Chorobę przedstawiono w periodyku „Australian and New Zealand Journal of Psychiatry”. Okazało się, że od ośmiu miesięcy u chłopca narasta obezwładniające poczucie winy, które uniemożliwia mu picie wody. Uznał bowiem – pod wpływem akcji propagandowych organizacji ekologicznych oraz działań australijskiego rządu – że czynność ta będzie miała katastrofalne skutki w skali globu. „Pacjent jest głęboko przekonany, że ze względu na zmiany klimatyczne picie przez niego wody spowoduje w ciągu kilku dni śmierć milionów ludzi przez pozbawienie ich zasobów wody” – opisano objawy.
Polscy psychiatrzy ostrzegają, że także w naszym kraju nadmierne przejmowanie się zagrożeniami ekologicznymi może być szkodliwe dla zdrowia. Jak mówi „Rzeczpospolitej” dr Joanna Merder z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, samo zaciekawienie ochroną środowiska jest pozytywne, jednak przesada w jego rozwijaniu prowadzi niekiedy do patologii psychicznych – również do paranoi.
źródło: Rzeczpospolita
Komentarze (0)