Po ostatniej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z lipca 2019 r., która wprowadziła obowiązkową segregację odpadów, gminy są zobowiązane do kontrolowania selektywnej zbiórki. Jednym z takich samorządów jest Świdnik.

W październiku w Świdniku na Lubelszczyźnie odbyły się pierwsze kontrole selektywnej zbiórki odpadów. Na początek skontrolowano nieruchomości należące do Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku, ponieważ posiada ona najwięcej lokali.

Wkrótce sprawdzane mają być odpady z mieszkań zarządzanych przez innych administratorów. Obowiązek kontroli został powierzony wykonawcy w umowie na odbiór odpadów z miasta. Jak mówi Krzysztof Falenta, prezes spółki Remondis Świdnik, problem nieprawidłowej segregacji dotyczy przede wszystkim budynków wielorodzinnych. Mieszkańcy domków w ponad 90 procentach przestrzegają zasad segregacji.

– Szczególną uwagę zwrócimy na zawartość kontenerów na frakcję zmieszanych. Ich udział w ogólnej masie odpadów powinien być jak najmniejszy. Tymczasem obecnie stanowią one 700 z 1100 ton odpadów utylizowanych miesięcznie i ta proporcja nie zmienia się od lat. Jeśli w pojemniku na odpady zmieszane znajdujemy papier, opakowania szklane albo plastikowe lub gruz, zaprzecza to idei segregacji. O wnioskach z kontroli będziemy mogli mówić po sporządzeniu sprawozdania zawierającego adresy wspólnot korzystających z poszczególnych wiat oraz dokumentacji fotograficznej – mówi Krzysztof Falenta.

Za nieodpowiednie segregowanie odpadów grozi podniesienie opłaty za ich odbiór do wysokości dwukrotnej normalnie obowiązującej stawki.

– Zgodnie z uchwałą Rady Miasta, za zaniedbanie segregacji grozi podwojenie stawek z 25 do 50 złotych od osoby. W przypadku wspólnoty kara obowiązuje wszystkich jej członków. Głównym celem kontroli jest jednak zdyscyplinowanie świdniczan i przypomnienie, że segregacja odpadów nie jest przywilejem, tylko obowiązkiem. Koszty systemu gospodarki odpadami stale rosną. Żeby uniknąć podwyżek dla mieszkańców, musimy lepiej je segregować. Nie możemy lekceważyć zarówno ekonomicznych, jak i ekologicznych skutków zaniedbywania segregacji odpadów. Nie możemy też ignorować zapisów lokalnego prawa. Dlatego do wyników kontroli podejdziemy z największą powagą i konsekwencją – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika.

Czytaj więcej

Skomentuj