Rynek recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) ma za sobą 20 lat działania, ale – jak przekonuje Izabela Pakuła z Asekol PL – nie oznacza to, że branża może pracować według jednego, sprawdzonego schematu. Sprzęt, który trafia dziś do zakładów przetwarzania, potrafi pochodzić z zupełnie różnych technologicznych epok.
– Fascynujące jest to, że w zakładzie przetwarzania Enviropol w Gliwicach i myślę, że we wszystkich zakładach przetwarzania w całej Polsce, w dalszym ciągu zbieramy na przykład telewizory CRT – mówi Pakuła. Jak dodaje, zakłady nadal mierzą się z bardzo starymi pralkami typu “Frania”, a jednocześnie przyjmują nowoczesny sprzęt, którego masa, konstrukcja i skład są już zupełnie inne. Co gorsza, ten nowy sprzęt nie zawsze w pełni nadaje się do recyklingu.
Pakuła: Rynek recyklingu potrzebuje ekoprojektowania
Brakuje powtarzalności
Zdaniem przedstawicielki Asekol PL jednym z największych problemów, z jakimi naturalnie mierzą się zakłady przetwarzania ZSEE jest brak powtarzalności przetwarzanego sprzętu. Dla zakładu to poważne utrudnienie, bo linie technologiczne – podobnie jak każda produkcja przemysłowa – najlepiej działają wtedy, gdy pracują na względnie jednorodnym materiale.
– Jeżeli chcemy pozyskiwać frakcje wartościowe, takie jak miedź, aluminium czy metale ziem rzadkich, to dla procesów dużo prościej byłoby, gdybyśmy mieli w miarę jednostajny towar – wskazuje Pakuła. Tymczasem nawet w obrębie jednego typu urządzenia różnice bywają ogromne. Nowoczesne telewizory są lżejsze i inaczej zbudowane niż odbiorniki kineskopowe, a współczesne pralki czy lodówki coraz częściej zawierają materiały, które utrudniają późniejsze przetwarzanie. Problemem są także gabaryty – część sprzętów nie mieści się w liniach zaprojektowanych z myślą o innych wymiarach urządzeń.
Mniej cukru w cukrze, czyli ile jest dziś warta zużyta lodówka?
Ekoprojektowanie potrzebne od zaraz
Pakuła podkreśla, że polski system ZSEE opiera się dziś przede wszystkim na… raportowaniu: w telegraficznym skrócie chodzi nam o to, by zaraportować określoną masę sprzętu, jaką udało się zebrać i przekazać do zakładów przetwarzania. Taki model nie zachęca jednak ani do bardziej rozwijania technologii recyklingu, ani do projektowania produktów z myślą o zawróceniu ich do gospodarki.
Jej zdaniem potrzebne są jednocześnie zachęty dla producentów stosujących rozwiązania ułatwiające recykling oraz mechanizmy zniechęcające do wprowadzania na rynek sprzętu, który później staje się problemem dla zakładów przetwarzania. – A jednak często dzieje się właśnie tak, że na przykład w lodówkach znajduje się coraz mniej metalu, a coraz więcej tworzyw sztucznych i pianki – mówi ekspertka. Z perspektywy zakładu przetwarzania oznacza to utratę materiałów dających się z zyskiem sprzedać na rzecz tych, do których przetworzenia trzeba dopłacać.
Makieła (Wastes Service Group): potrzebujemy systemu kaucyjnego dla wszystkich baterii
Hulajnogi, e-papierosy i “szybka” elektronika
Nowym wyzwaniem są urządzenia, których jeszcze dekadę temu właściwie nie było w strumieniu odpadów: hulajnogi i rowery elektryczne, panele fotowoltaiczne, drobna i bardzo tania elektronika czy e-papierosy. Część z nich zawiera baterie, co zwiększa ryzyko pożarowe w zakładach i podczas zbiórki.
– Mamy całą masę różnych drobnych sprzętów, a je najtrudniej jest zebrać i przetworzyć: świecące długopisy, buty z diodami LED, gogle pływackie, które wyświetlają różne informacje. Ta elektronika pojawia się niemalże wszędzie – mówi Pakuła. Jak zaznacza, w przypadku tanich urządzeń problemem jest nie tylko skala, ale też niska jakość materiałów. Takie produkty szybko się zużywają, zawierają niewiele cennych surowców, a jednocześnie mogą być trudne i niebezpieczne w przetwarzaniu.
Wyzwania i dokonania. Eksperci komentują 20 lat recyklingu ZSEE
Wykorzystajmy potencjał zakładów przetwarzania
Mimo to według Pakuły polskie zakłady przetwarzania nie są dziś „głodne sprzętu” – ich moce przerobowe są przeważnie większe niż zapotrzebowanie systemu wynikające z raportowanych obowiązków. Problem polega raczej na tym, że wprowadzający nie zawsze pokrywają wszystkie koszty przetworzenia zebranego sprzętu; w branży często określa się ich mianem freeriderów, którzy nie biorą odpowiedzialności za losy swoich produktów po tym, jak konsumenci wyrzucą je do pojemnika na elektrośmieci.
– Warto byłoby stworzyć taki system, który w pełni wykorzysta potencjał zakładów recyklingu zużytego sprzętu – podkreśla. Jej zdaniem recykling ZSEE potrzebuje dodatkowych impulsów: z jednej strony zachęt do wykorzystywania surowców powstałych z recyklingu, z drugiej – zniechęcania do wprowadzania produktów, które są nieekonomiczne, niskiej jakości albo potencjalnie niebezpieczne dla instalacji.
Europa na chińskim kablu. Ile płacimy za technologiczny komfort?
![ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px-1.png?pas=16768233182606231139)
Abrys ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=14551005502606231139)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=12442103882606231139)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=17107813362606231139)
![ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/odpady-z-kanalizacji-1320-x-250-px.jpg?pas=9600767362606231139)












Komentarze (0)