Spalarnie poza GOZ? Eksperci ostro odpowiadają na stanowisko Związku Województw RP

Spalarnie poza GOZ? Eksperci ostro odpowiadają na stanowisko Związku Województw RP depositphotos
Zbigniew Mamys
25.05.2026, o godz. 13:16
czas czytania: około 7 minut
0

Stanowisko Związku Województw RP wobec memorandum KIGO w sprawie roli instalacji termicznego przekształcania odpadów wywołało zdecydowaną reakcję przedstawicieli branży. Ich zdaniem dokument nie tylko zbyt łatwo przeciwstawia spalanie odpadów recyklingowi, ale przede wszystkim pomija praktyczne realia funkcjonowania systemów komunalnych. 

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Dyskusja o roli instalacji termicznego przekształcania odpadów w Polsce ponownie ujawniła zasadniczy problem: część debaty nadal prowadzona jest tak, jakby możliwe było proste przeciwstawienie recyklingu i spalarni. Tymczasem praktyka gospodarki odpadami jest znacznie bardziej złożona. System nie kończy się na selektywnej zbiórce i recyklingu, bo zawsze pozostaje frakcja resztkowa – zanieczyszczona, nienadająca się do odzysku materiałowego, a często także kłopotliwa środowiskowo i kosztowo.

W co się wpisuje spalanie odpadów?

W tym kontekście szczególne kontrowersje wzbudziło stanowisko Związku Województw RP, przekazane Krajowej Izbie Gospodarki Odpadami w odpowiedzi na memorandum dotyczące roli termicznego przekształcania odpadów w gospodarce o obiegu zamkniętym oraz transformacji ciepłownictwa.

Związek stwierdził w nim, że „prawo unijne i krajowe wyraźnie oddziela recykling od odzysku energii”, a „uznanie spalania za recykling jest sprzeczne z unijną polityką klimatyczną i modelem gospodarki o obiegu zamkniętym”. W piśmie wskazano również, że „spalanie odpadów nie wpisuje się w ideę gospodarki o obiegu zamkniętym ani nie jest odnawialnym źródłem energii”.

Tak postawiona teza spotkała się z ostrą polemiką ekspertów i przedstawicieli instalacji. Ich zdaniem problem nie polega na tym, czy spalanie należy utożsamiać z recyklingiem – bo nikt odpowiedzialny takiej prostej tezy nie powinien stawiać – lecz na tym, czy nowoczesne ITPO są potrzebnym elementem systemu, który ma ograniczać składowanie, zagospodarowywać frakcję resztkową i odzyskiwać energię tam, gdzie recykling materiałowy nie jest możliwy.

„To nie inny punkt widzenia, lecz nieprawdziwe dane”

Najmocniejszą odpowiedź sformułował Sławomir Kiszkurno, prezes Zarządu Portu Czystej Energii w Gdańsku. Jego komentarz nie pozostawia wątpliwości co do oceny stanowiska Związku.

– Komentowane stanowisko Związku Województw RP nigdy nie powinno mieć miejsca, ponieważ zawiera nie tyle ‘inny punkt widzenia’, ile opiera się na nieprawdziwych danych, braku wiedzy z zakresu ochrony środowiska i GOZ oraz nieznajomości zasad funkcjonowania gminnych systemów gospodarki odpadami w Polsce i Europie – wskazuje Kiszkurno.

To zdanie dobrze oddaje ton polemiki. Prezes Portu Czystej Energii nie traktuje pisma Związku jako równoprawnego głosu w eksperckiej dyskusji, ale jako dokument, który – jego zdaniem – nie uwzględnia podstawowych zależności między infrastrukturą, logistyką, kosztami oraz obowiązkami gminnych systemów gospodarki odpadami.

Jak podkreśla, system odpadowy musi być kompletny, bo jego sprawność bezpośrednio przekłada się na opłaty ponoszone przez mieszkańców. – Jeśli system jest optymalny – opłata jest niska i stabilna, jeśli brakuje albo szwankuje dostępność jednego bądź kilku elementów – opłata jest wysoka i nieprzewidywalna – zaznacza.

Gdańsk jako odpowiedź na ogólne tezy

Kiszkurno przywołuje przykład Gdańska, gdzie Port Czystej Energii – jak wskazuje – uzupełnił system gospodarki odpadami komunalnymi i przyniósł wymierne efekty. Wśród nich wymienia ograniczenie kosztów systemu o ok. 40 mln zł rocznie, czyli około jednej piątej kosztów GOK, ograniczenie składowania, wzrost poziomów recyklingu oraz redukcję emisji gazów cieplarnianych, w tym metanu, związaną ze zmniejszeniem składowania odpadów.

Jak wskazuje, żużle i popioły paleniskowe powstające w Porcie Czystej Energii nie są odpadem niebezpiecznym i stanowią 16,32% masy odpadów poddanych spaleniu. Pyły i popioły lotne z oczyszczania gazów odlotowych, zawierające substancje niebezpieczne, stanowią 3,15%. Łączna masa odpadów poprocesowych wyniosła 26 009 Mg rocznie przy termicznym przekształceniu 133 544 Mg odpadów, czyli 19,47% masy wsadu.

Co więcej, jak podkreśla Kiszkurno, odpady te „podobnie jak w większości instalacji w Polsce, nie są składowane, tylko po utracie statusu odpadów w całości wykorzystywane do produkcji kruszyw drogowych i materiałów budowlanych”. Z żużli odzyskano także 633 Mg metali żelaznych i nieżelaznych.

Prezes Portu Czystej Energii zwraca uwagę, że w Polsce istnieje znaczący strumień resztkowych odpadów komunalnych, których nie da się po prostu „zadeklarować” jako nadających się do recyklingu. Jak pisze, udawanie, że nie ma problemu z ich zagospodarowaniem, że ich nie ma albo że mogą nie powstawać, choć stanowią ok. 5 mln Mg odpadów komunalnych rocznie w Polsce, jest „tak daleko idącą hipokryzją”, że – jak dodaje – trudno mu uznać, by było to rzeczywiste stanowisko regionów, na terenie których funkcjonują ITPOK.

ITPO jako brakujące ogniwo systemu

Podobny kierunek argumentacji przedstawia Przemysław Wojciechowski, prezes Zarządu ZPITPON. W jego ocenie instalacje termicznego przekształcania odpadów pełnią dziś znacznie szerszą rolę niż tylko unieszkodliwianie odpadów. – Stanowią istotny element nowoczesnej gospodarki o obiegu zamkniętym, odpowiadając za zagospodarowanie frakcji odpadów, których nie można poddać recyklingowi materiałowemu – podkreśla Wojciechowski.

Jego zdaniem ITPO „nie konkurują z recyklingiem, lecz domykają system gospodarki odpadami”. To kluczowe rozróżnienie. Spalarnia nie powinna przyjmować surowców, które można odzyskać materiałowo, ale może być racjonalnym rozwiązaniem dla odpadów resztkowych, zanieczyszczonych lub niebezpiecznych, których nie da się bezpiecznie zawrócić do obiegu.

Wojciechowski wskazuje również na znaczenie energetyczne takich instalacji. – Współczesne instalacje termicznego przekształcania odpadów to zaawansowane technologicznie obiekty odzysku energii. Odpady stają się paliwem zastępującym paliwa kopalne, a odzyskana energia cieplna i elektryczna może zasilać zakłady przemysłowe, miejskie systemy ciepłownicze czy transport publiczny – zaznacza.

Nie oznacza to prostego uznania wszystkich odpadów za OZE ani zrównania odzysku energii z recyklingiem. Oznacza natomiast, że w ocenie przedstawicieli branży nie można ignorować energetycznego potencjału frakcji, która w przeciwnym razie mogłaby zostać zdeponowana na składowisku.

Utopia 100% recyklingu

Jeszcze inny, systemowy argument przedstawia prof. dr hab. inż. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej. Ekspert przypomina, że podstawowe cele GOZ obejmują uzyskanie minimum 65% recyklingu i przeróbki biologicznej odpadów komunalnych oraz ograniczenie składowania poniżej 10%. Łącznie daje to 75%.

– A co z pozostałymi 25%? – pyta prof. Wielgosiński.

Według niego dokumenty strategiczne nie dają na to wystarczającej odpowiedzi, tymczasem zarówno z obserwacji krajowego systemu, jak i z doświadczeń innych państw UE wynika, że w odpadach komunalnych pozostaje 30–40% frakcji nienadającej się do recyklingu. Przyczyną są jej właściwości, ograniczenia techniczno-technologiczne i uwarunkowania ekonomiczne.

W tej sytuacji – jak wskazuje ekspert – odpowiedzią pozostaje wykorzystanie właściwości energetycznych tej części odpadów, czyli ich termiczne przekształcenie z odzyskiem energii.

Prof. Wielgosiński krytycznie ocenia „ortodoksyjne” podejście, zgodnie z którym całość odpadów powinna trafiać do recyklingu. Jak pisze, hasło „100% recyklingu”, choć brzmi dobrze, jest „całkowicie oderwane od rzeczywistości”, podobnie jak hasła „świat bez odpadów”, „100% energii odnawialnej” czy „świat bez plastiku”. – Jest to po prostu utopia i jej rozpowszechnianie tylko utrudnia osiągnięcie realnych celów w gospodarce odpadami – podkreśla.

Ekspert dodaje, że nie ma sensu prowadzić dyskusji w kategoriach alternatywy: „albo GOZ, albo spalarnia”. W nowoczesnym systemie gospodarki odpadami spalarnia ma swoje miejsce, a jej funkcjonowanie nie przeszkadza osiąganiu celów GOZ, co – jego zdaniem – pokazują przykłady Niemiec, Austrii, Belgii czy Niderlandów.

Nie recykling zamiast spalania, lecz recykling przed spalaniem

Najważniejsze rozróżnienie w tej debacie polega na tym, że termiczne przekształcanie odpadów nie powinno być przedstawiane jako zamiennik recyklingu. Ale równie błędne jest przedstawianie go jako technologii z definicji sprzecznej z GOZ.

Recykling i ITPO dotyczą różnych strumieni odpadów. Tam, gdzie możliwy jest odzysk materiałowy, powinien on mieć pierwszeństwo. Tam jednak, gdzie pozostaje frakcja resztkowa, zanieczyszczona, wysokoenergetyczna lub niebezpieczna, system musi dysponować rozwiązaniem innym niż składowanie.

Właśnie dlatego komentarze ekspertów tak wyraźnie uderzają w stanowisko Związku Województw RP. Nie dlatego, że bronią prostej tezy „spalanie to recykling”, ale dlatego, że pokazują, iż samo odrzucenie ITPO jako elementu GOZ nie rozwiązuje żadnego realnego problemu gospodarki odpadami.

Przeciwnie – może go pogłębiać. Bo jeśli z systemu wyjmiemy instalacje termicznego przekształcania, nadal pozostanie pytanie o miliony ton odpadów resztkowych, koszty ich zagospodarowania, emisje ze składowisk, bezpieczeństwo energetyczne miast i stabilność opłat ponoszonych przez mieszkańców.

Więcej na temat już w najbliższym wydaniu Przeglądu Komunalnego 

Tematyka będzie również omawiana podczas
16. Konferencji PALIWA Z ODPADÓW,
która odbędzie się w dniach 09-11 czerwca 2026 w Olsztynie.
 

Program oraz rejestracja na stronie: paliwazodpadow.abrys.pl
 

 

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026